Psychopatyczny zabójca polował na kobiety

29-letni Rafał O. uchodził za przykładnego ojca i męża. Mężczyzna miał jednak drugą, mroczną naturę – psychopatycznego zabójcy. Urządzał polowania na pracujące przy drodze prostytutki. Jedną z kobiet udusił, inna cudem uszła z życiem po jego ataku. Morderca odpokutuje teraz za swoje zbrodnie. Sąd Apelacyjny w Lublinie skazał go na 25 lat.

Wyrok jest prawomocny.mocny. Mężczyzna nie mógł pogodzić się z karą wymierzoną mu wcześniej przez Sąd Okręgowy i walczył o niższy wyrok, ale Sąd Apelacyjny nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących i nie zmienił poprzedniego werdyktu. Proces, ze względu na dobro rodzin ofiar, toczył się za zamkniętymi drzwiami. Uzasadnienie wyroku również pozostało niejawne.
Bandzior polował na swoje ofiary koło Żyrzyna, na trasie z Lublina do Warszawy. Podjeżdżał swoją granatową hondą z naklejką „Uwaga dziecko” i udając zainteresowanego klienta, zapraszał prostytutki do pojazdu.
Zaczął napadać w grudniu 2014 roku. Swoją pierwszą ofiarę straszył tylko nożem. Zabrał jej torebkę z pieniędzmi i uciekł. Miesiąc później dokonał już zabójstwa. Zaatakował 26-letnią Elizę M. Mężczyzna ją udusił. Zwłoki zapakował do bagażnika, a potem ciało wrzucił do Wisły. W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie powołano specjalną grupę, która zajęła się tropieniem mordercy. Śledczy słusznie przypuszczali, że zabójce nie poprzestanie na jednym czynie.
Tak też się stało. W niedzielę, 28 czerwca 2015 r., bandzior znów wyruszył na łowy. Jego ostatnią ofiarą była 36-latka. Kobieta miała mnóstwo szczęścia i cudem przeżyła. Napadniętej udało się odepchnąć napastnika i uciec. Mężczyzna nie przejął się tym za bardzo. Sądził, że prostytutka, do tego słabo mówiąca po polsku (Bułgarka) nikomu się nie poskarży. 29-latek zabrał jej 170 zł, a potem zadowolony wrócił do żony i dzieci.
Bułgarka zapamiętała wiele charakterystycznych szczegółów. To one pozwoliły policjantom trafić na ślad ślusarza – Rafała O. Mężczyzna został zatrzymany, kiedy był w pracy.
29-latkowi groziło dożywocie. Sędziowie orzekli 25 lat więzienia. Zastrzegli też, że po odsiedzeniu kary skazaniec powinien trafić do zakładu psychiatrycznego. Najprawdopodobniej sędziowie liczą się z tym, że nawet tak długi pobyt w więzieniu nie zmieni psychopatycznej osobowości zabójcy. LL