Rada sama decyduje

Wojewoda lubelski znowu upomina radę powiatu chełmskiego w sprawie uzupełnienia składu komisji rewizyjnej. I wytyka, że na kolejnej sesji nie było tego punktu w porządku obrad. Ale na takim upominaniu kończą się wojewodzie możliwości „karcenia” rady.

Na zakończenie ostatniej sesji rady powiatu chełmskiego Jarosław Walczuk, przewodniczący rady, odczytał kolejne pismo, które dostał z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w sprawie komisji rewizyjnej.

– Wśród uchwał podjętych przez radę powiatu w dwóch kolejnych sesjach brak jest uchwały dostosowującej skład komisji rewizyjnej do wymogu wynikającego z ustawy o samorządzie powiatowym. Ponadto analiza opublikowanych w BIP zawiadomień o zwołaniu sesji wskazuje, że kwestia uzupełnienia nie była ujęta w porządku obrad żadnej z ww. obrad – czytał bijącą poniekąd w niego opinię Pawła Chruściela, dyrektora wydziału prawnego, nadzoru i kontroli Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Bo to przewodniczący ustala porządek obrad.

J. Walczuk ponowił prośbę o wskazanie przedstawicieli klubów do składu komisji.- Żeby podjąć uchwałę o rozszerzeniu komisji potrzebny jest konkretny punkt w porządku obrad. Nie spotkałem się z takim punktem. Czekam cierpliwie – skomentował Radosław Rakowiecki, szef klub G9-BAS.

– Gdyby pan się zastosował do zaleceń wypisanych w tym dokumencie, to na pewno już byśmy o tym nie dyskutowali. Do tej pory pan nie wprowadził do porządku obrad rozszerzenia komisji. Po raz kolejny łamiecie prawo. Jak będzie punkt w porządku, to powiemy, jakie jest nasze stanowisko w tej sprawie. Zgodnie z tym, co pan tu przeczytał, komisja rewizyjna nie powinna funkcjonować w tym składzie, a wszystkie decyzje podjęte przez tę komisję są – moim zdaniem – nieprawomocne i nie powinny być brane pod uwagę – mówił Jarosław Wójcicki, szef klubu Niezależność Jawność Odwaga Demokracja.

W piśmie z LUW znalazło się stwierdzenie, że „powołanie Komisji Rewizyjnej i jej funkcjonowanie bez przedstawicieli wszystkich klubów, wbrew przepisowi ustawowemu, stanowi naruszenie prawa”. Czy w związku z tym decyzje i opinie komisji rewizyjnej, funkcjonującej od kilku miesięcy w niepełnym składzie, są mimo to wiążące? I czy uchwały opiniowane przez taką wadliwą komisję można podważać?

Urzędnicy wojewody tłumaczą, że uchwała o powołaniu samej komisji została uznana za zgodną z prawem. Ponadto przewodniczący miał tłumaczyć, że stara się uzupełnić skład komisji rewizyjnej, przekazując kopie pisma od wojewody szefom klubów w radzie powiatu i zwraca się do nich z kolejnymi prośbami „o niezwłoczne wytypowanie przedstawicieli klubów do składu komisji rewizyjnej”.

Nadzór wojewody nad powiatem jest ustawowo ograniczony i nie może ingerować w działalność komisji, które są organami wewnętrznymi rady i podlegają tylko jej.

– Nadzorowi wojewody podlegają wyłącznie uchwały organów powiatu, nadzorowi temu nie podlegają zatem wyrażane przez komisje rady powiatu uchwały, wypowiedzi, opinie, apele czy też zajmowane stanowiska – wyjaśnia Agnieszka Strzępka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

J. Walczuk tłumaczył nam, że po tej sesji sprawa dla niego jest jasna i poprosi zarząd powiatu o przygotowanie projektu uchwały o uzupełnienie składu komisji. – Bo przewodniczący, owszem, ustala porządek obrad, ale na podstawie zaproponowanych i zgłaszanych do niego uchwał – mówi. (bf)