Radny obiecuje nie przyklaskiwać

Radny powiatowy Radosław Rakowiecki chyba za bardzo wziął do siebie artykuł o Powiatowej Radzie Zatrudnienia, który ukazał się na naszych łamach. Podczas sesji zapewniał, że jako przewodniczący nowej rady nie zamierza nikomu przyklaskiwać.

W ostatnim numerze pisaliśmy o powołanej przez starostę Powiatowej Radzie Zatrudnienia. Zdaniem naszych rozmówców, starosta umiejętnie wykorzystał zmianę przepisów, aby pozbyć się z rady ludzi, którzy mogliby mu się przeciwstawiać. Stało się to po tym, jak niektórzy członkowie PRZ byli przeciwni odwołaniu Jolanty Krop z funkcji dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy. Ograniczając liczbę członków Rady starosta, według niektórych, chciał umniejszyć jej znaczenie. I pytaliśmy czy z kilkuosobowa grupa, która została po 22 osobowej radzie złożonej z przedstawicieli samorządów, związków zawodowych, organizacji pozarządowych i pracodawców – ma mu tylko przyklaskiwać?
Radosław Rakowiecki, radny powiatu chełmskiego, który wszedł do PRZ, odniósł się do artykułu na ostatniej sesji. Ale chyba za bardzo wziął go do siebie. Zapewniał wszystkich a przede wszystkim starostę, że jako przewodniczący nowej PRZ a także szef klubu G9 w radzie powiatu nie zamierza nikomu przyklaskiwać. I wyjaśnił, że do zasiadania w PRZ zaprosił go nie starosta Piotr Deniszczuk a jego zastępca, Tomasz Szczepaniak. Bo Deniszczuk był wtedy na zwolnieniu lekarskim.
Radnego uspokajamy. Gdy bez ogródek wytykał staroście Deniszczukowi, że inwestuje tylko w swoim okręgu wyborczym i rodzinnej Wierzbicy, pomijając jego prośby o remonty dróg w Żmudzi, pisaliśmy o tym na naszych łamach. Napiszemy też, gdy będzie miał inne zdanie niż starosta w sprawach związanych z rynkiem pracy. Bo liczą się nie słowa, lecz czyny… (bf)