W radzie już nie był, za planem nie głosował

Stanisław Nowacki z Krupego, były radny gminy Krasnystaw, oburzony! Zapewnia, że nie głosował za zmianami planu zagospodarowania przestrzennego, który dopuszczałby budowę farm wiatrowych. – Gdy zasiadałem w radzie gminy, nikt nie mówił wtedy o wiatrakach! – twierdzi Nowacki. – Wójt Korczyński mija się z prawdą!

Przed tygodniem w tekście „Wiatraków w Krupem nie będzie”, opierając się na słowach Janusza Korczyńskiego, wójta gminy Krasnystaw, napisaliśmy, że były radny Stanisław Nowacki z Krupego głosował za zmianą planu zagospodarowania przestrzennego, który dopuszczałby budowę farm wiatrowych na terenie gminy. Nowacki zapewnia, że nad żadną zmianą planu nie głosował.
– Byłem radnym w kadencji 2006-2010 – wyjaśnia. – W tym czasie rada gminy Krasnystaw przyjmowała zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Prawdą jest, że za tym zmianami głosowałem. Nikt jednak nie mówił wtedy o lokalizacji farm wiatrowych. Zmiana planu natomiast była głosowana w następnej kadencji, kiedy już nie pełniłem funkcji radnego.
Nowacki wprost mówi, że nie jest przeciwny budowie wiatraków, ale nie zgadza się z ich lokalizacją. – Niech one będą z daleka od gospodarstw rolnych – twierdzi. – Syn chce rozwijać swoje gospodarstwo, ale nie z wiatrakami.
Nowacki nie ukrywa też swojej złości w stosunku do wójta Korczyńskiego. – Wójtowi bardzo zależało na tych wiatrakach. Wiedział, że od początku byłem przeciwny, więc nie rozumiem, dlaczego stwierdził, iż głosowałem za zmianą planu, skoro już nie byłem radnym – podkreśla. (jar)