Ratowali bezdomnych

Z uwagi na niskie temperatury strażnicy miejscy z Krasnegostawu wzmogli kontrole pustostanów i altanek działkowych, w których przebywać mogą bezdomni. Być może uratowali dzięki temu kilka istnień.

Choć mamy XXI wiek, kwitnie rozwój gospodarczy, a ludziom żyje się coraz lepiej, w Krasnymstawie wciąż są bezdomni. Nie widać ich jednak na głównych ulicach miasta, chowają się w pustostanach, opuszczonych altankach. Póki jest ciepło, jakoś funkcjonują, gorzej gdy temperatura jest bliska zeru lub jeszcze niższa. A tak jest w ostatnich dniach. – Z uwagi na okres niskich temperatur pracownicy straży miejskiej w Krasnymstawie wzmogli kontrole pustostanów, altan działkowych i innych miejsc, w których mogą przebywać osoby bez dachu nad głową – mówi Jacek Policha, komendant straży miejskiej w Krasnymstawie. W efekcie funkcjonariusze dotarli do kilku bezdomnych, którym zaoferowano pomoc w przewiezieniu do szpitala, czy noclegowni.

– Apelujemy, by reagować, gdy widzimy osoby potrzebujące, śpiące w nieogrzewanych pomieszczeniach lub na dworze. Najlepiej zawiadomić wówczas straż miejską lub policję, które udzielą potrzebującym pomocy. Nie bądźmy obojętni na los drugiego człowieka – dodaje Policha. Póki, co tej zimy z powodu wychłodzenia na terenie powiatu krasnostawskiego zmarł jeden mężczyzna. Znaleziono go w pustostanie w Płonce (gmina Rudnik). (k)