Ratusz nie odpuszcza zabudowy górek

Prezydent Krzysztof Żuk zapowiedział, że miasto złoży skargę kasacyjną od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Lublinie. WSA stwierdził nieważność studium zagospodarowania przestrzennego w zakresie górek czechowskich.

– Zasadne jest wniesienie skargi kasacyjnej. Gdyby wyrok stał się prawomocny, nie wiadomo byłoby, jak go stosować – powiedział w ubiegłym tygodniu prezydent Krzysztof Żuk, odnosząc się do tego, że problem mogliby mieć mieszkańcy pobliskich domów jednorodzinnych. Prezydent dodał też, że konsekwencją ewentualnego, prawomocnego wyroku będzie dalsze obowiązywanie „niechcianego planu zagospodarowania przestrzennego z 2005 roku”.

Pod koniec grudnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stwierdził nieważność studium zagospodarowania przestrzennego w zakresie górek czechowskich. Uznał, że górki nie powinny zostać zabudowane. WSA rozpatrywał skargi złożone na przyjęte przez lubelską radę miasta studium dopuszczające częściową zabudowę górek blokami. Jedną ze skarg złożył Przemysław Czarnek, wówczas wojewoda lubelski, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości. Wyrok nie jest prawomocny. Można się od niego odwołać do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Przypomnijmy, że 1 lipca ubiegłego roku, nad ranem, podczas jednej z najbardziej burzliwych sesji w historii lubelskiej rady miasta, rajcy głosami klubu Krzysztofa Żuka przyjęli studium zagospodarowania przestrzennego, dopuszczające budowę bloków na części górek czechowskich. Projekt poparło 17 z 19 radnych klubu Krzysztofa Żuka. 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości głosowało za odrzuceniem projektu.

Głosowanie poprzedziły liczne protesty mieszkańców, którzy byli oburzeni, że prezydent Krzysztof Żuk, prezentując projekt studium, zignorował wyniki kwietniowego referendum. Lublinianie opowiedzieli się wówczas przeciwko zabudowie górek, ale referendum było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję, która wyniosła niespełna 13 % (próg ważności wynosił 30 %). 25 ha mogłoby zostać zabudowane blokami przez firmę TBV. Deweloper sprzedał miastu 75 ha górek za symboliczną złotówkę. Po uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego ma tam urządzić park naturalistyczny.

Studium zagospodarowania przestrzennego to swego rodzaju „konstytucja planistyczna miasta”. Zgodne z nim muszą być miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.

Grzegorz Rekiel