Referendum w Kamieniu

A jednak. Do Komisarza Wyborczego trafił wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania wójta Romana Kandziory. Podpisało się pod nim 408 mieszkańców gminy Kamień. – Gdy ktoś nie chciał dać podpisu, to ci, którzy je zbierali, denerwowali się, a niektórym ponoć nawet flaszkę w zamian proponowali – mówią nasi rozmówcy, ale nie sposób tego zweryfikować.

Zaczęło się od zamieszczenia na budynku Szkoły Podstawowej w Kamieniu transparentu z hasłem: „Protest, Dyrektora nie oddamy! Szybciej wójta wysiudamy”. Wkrótce potem do Urzędu Gminy Kamień i na biurko Komisarza Wyborczego w Chełmie trafiło zawiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta Romana Kandziory. Podpisało się pod nim pięciu mieszkańców gminy Kamień. To wystarczyło, aby zapoczątkować procedurę. Sprawa wzbudziła kontrowersje, nie tylko w gminie Kamień. I nic dziwnego, taka sytuacja nie zdarza się w powiecie chełmskim często. Zbieranie podpisów uaktywniło przeciwników i zwolenników gospodarza gminy Kamień. Inicjatorzy referendum potrzebowali zebrać podpisy od co najmniej dziesięciu procent mieszkańców uprawnionych do głosowania, a dokładnie 334. Im bardziej zbliżał się termin złożenia wniosku (24 lipca), tym bardziej rosły emocje. W ubiegłym tygodniu sięgały zenitu.
– Chodzą po domach i zbierają te podpisy za odwołaniem wójta, a jak ktoś nie chce podpisać, to się denerwują i zachowują się nieelegancko – mówi jeden z naszych rozmówców. – A przecież każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Ich zdaniem wójt niewiele robi, jakieś projekty mu nie wychodzą i trzeba go odwołać. Mają już swojego kandydata. Ponoć proponują też alkohol w zamian za podpis. Tyle zamieszania i co z tego wyniknie?
Funkcję pełnomocnika inicjatora referendum pełni Dariusz Daniel. Dla niego najważniejsze było wywołanie wśród mieszkańców dyskusji na temat polityki prowadzonej przez wójta Kandziorę.
– I ten cel został osiągnięty – twierdzi D. Daniel. – Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad polityką wójta i nie bardzo mi się ona podobała, a sprawa dyrektora szkoły w Kamieniu przelała czarę goryczy. Jeśli chodzi o podpisy, to zbierało je siedem – osiem osób. Chodziliśmy od domu do domu. Jedni podpisywali się chętnie, inni nie chcieli o tym słyszeć. Zdarzało się nawet, że żona podpis złożyła, a mąż nie lub odwrotnie. Każdy ma swoje racje. Nikogo do niczego nie zmuszaliśmy i nic w zamian za podpis nie proponowaliśmy, żadnego alkoholu. Ale takie pogłoski podczas każdych wyborów krążą. Mamy już zebraną wymaganą liczbę głosów, ale chcemy, aby było ich trochę więcej. Wniosek z podpisami złożymy w piątek, 21 lipca.
W chełmskiej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego potwierdzają, że tego dnia dostarczono wymagane dokumenty. Do wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania wójta Kandziory dołączono 408 podpisów mieszkańców. Komisarz wyborczy ma 14 dni na weryfikację wniosku. Jeśli nie będzie do niego zastrzeżeń, komisarz ma 30 dni na wydanie postanowienia o przeprowadzeniu referendum lub odrzuceniu wniosku. Referendum przeprowadza się w dzień wolny od pracy najpóźniej w pięćdziesiątym dniu od opublikowania postanowienia Komisarza Wyborczego o przeprowadzeniu referendum.
Wójt Kandziora nie chce komentować sprawy. Do tematu wrócimy. (mo)