Rektora dystans do rankingu

Wyniki rankingu wyższych szkół zawodowych, przygotowanych przez portal edukacyjny „Perspektywy”, nie dają chełmskiej PWSZ powodów do zadowolenia. Rektor uczelni dr Arkadiusz Tofil podchodzi do nich z dużą rezerwą i jak sam mówi, dla niego najważniejsze jest bardzo duże zainteresowanie absolwentami ze strony potencjalnych pracodawców.

W rankingu „Perspektyw” najwyżej została sklasyfikowana Państwowa Szkoła Wyższa im. Papieża Jana Pawła II w Białej Podlaskiej, druga była Akademia im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim, a trzecia Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna w Jarosławiu. Na trzydziestym miejscu znalazła się Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Zamościu, zaś chełmska PWSZ – dwie pozycje niżej.

– Współczynniki rankingu nie odpowiadają profilowi, w jakim funkcjonuje Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie, dlatego też do wszelkich tego typu wyliczeń podchodzę z dużym dystansem – mówi dr Arkadiusz Tofil, rektor chełmskiej uczelni. – Nie mamy zbyt wielu studentów spoza kraju, w ogóle nie zatrudniamy nauczycieli akademickich zza granicy, nie funkcjonuje u nas też wymiana studentów. Wysoko punktowana jest też wymiana kadry dydaktycznej, my z kolei dążymy do tego, by była ona stała. Dla mnie, myślę, że dla studentów również, najbardziej liczy się fakt, że pracodawcy są mocno zainteresowani naszymi absolwentami. Dla przykładu podam, że studenci czwartego roku kierunku lotniczego już wiedzą, gdzie będą pracować po skończeniu studiów. Mają podpisane umowy z pracodawcami.

Jak podkreśla rektor Tofil, podobnie jest z grupą inżynierów. – Nie ma tygodnia, by nie było dla nich ofert pracy. Również studentki kierunku pielęgniarstwa są zasypywane ofertami pracy ze szpitali. W nieco gorszej sytuacji są studenci z kierunku stosunki międzynarodowe, bo ofert nie jest za wiele. Uważamy, że nacisk na właśnie te profile kształcenia jest zgodny z tym, co obserwujemy na rynku pracy. Mało tego, znamy już nasz budżet na przyszły rok akademicki, jest on o blisko 5 procent wyższy od tegorocznego. A 5 proc. to górna granica, o jaką mogliśmy się ubiegać. Dostaniemy o ponad 1,2 mln zł pieniędzy więcej. To też jest dowód na to, że zmierzamy w odpowiednim kierunku – podkreśla rektor Tofil. (s)