Remont, a może przeprowadzka?

UMCS szuka pieniędzy na remont budynków Instytutu Psychologii i Wydziału Politologii, do których odnowienia zobowiązał się przed rozpoczęciem przebudowy przez miasto placu Litewskiego. A że samego uniwersytetu nie stać na sfinansowanie remontu, mówi się, że pałac, w którym mieści się Instytut, zostanie sprzedany.
Instytut Psychologii miałby przenieść się do nowej siedziby, którą uczelnia wybudowałaby w rejonie ulic Głębokiej i Pagi. Do tego czasu instytut zostałby ulokowany w obiekcie jednego z innych wydziałów. Podobno władze uczelni przedstawiły taką ewentualność pracownikom instytutu. Informacji, że uniwersytet zamierza sprzedać budynek przy pl. Litewskim, nie potwierdza rzecznik prasowy UMCS, ale podkreśla, że obydwa budynki wymagają pilnego i kosztownego remontu i przyznaje, że uczelnia nie jest sama w stanie sfinansować takiego przedsięwzięcia.
– Mieszczący się przy placu Litewskim budynek Instytutu Psychologii UMCS wymaga (tak jak i znajdujący się obok budynek Wydziału Politologii) znacznych nakładów finansowych na niezbędne remonty, które zapewnią właściwe warunki pracy i nauki. Z tego względu już od dłuższego czasu nasza uczelnia podejmuje różne działania, które mają przywrócić budynkom ich właściwe walory architektoniczne i zapewnić odpowiednie funkcje użytkowe – informuje Aneta Adamska, rzecznik prasowy UMCS. – Na tyłach gmachu psychologii, od strony ulicy Radziwiłłowskiej, umieszczona została tabliczka, na której znajduje się wizualizacja wyglądu budynku po planowanym remoncie. A ten na pewno jest niezbędny, bo gmach od lat nie był modernizowany. UMCS wprowadził się do niego krótko po II wojnie światowej. Uczelnia sama nie jest w stanie zrealizować takiego dużego przedsięwzięcia, dlatego staramy się o pozyskanie zewnętrznych środków finansowych. Na chwilę obecną jest zdecydowanie za wcześnie, abym mogła przekazać jednak jakiekolwiek fakty w zakresie np. uzyskania dofinansowania na ten cel – dodaje pani rzecznik.
W tej sytuacji doniesienia o możliwej sprzedaży budynku wydają się być prawdopodobne.

Siedziba z historią

Rozległy obiekt ma ciekawą historię. Zbudowano go w latach sześćdziesiątych XIX wieku na potrzeby urzędników Rządu Gubernialnego. Zaprojektowany został przez architekta z Warszawy, Juliana Ankiewicza. Dla urzędników z wydziału skarbowego, urzędu lekarskiego oraz biura inżyniera i budowniczego gubernialnego przewidziano 44 widne pokoje z biurkami przy oknach. Gmach stanął na terenie dawnych ogrodów i cmentarza kościoła oo. Bonifratrów. Po I wojnie światowej mieściła się w nim dyrekcja Okręgu II Korpusu Wojska Polskiego, a w czasie II wojny zajmowały go niemieckie władze wojskowe. Przez lata wygląd budynku nie zmienił się.
(EM.K.)