Robi dużo… szumu?

Wpada jak po ogień, nie usiedzi ośmiu godzin w pracy, częściej jest poza urzędem i robi wokół siebie dużo szumu – takie sygnały na temat pracy nowej wójt Zdzisławy Deniszczuk dostajemy od mieszkańców Wierzbicy. O to, jak sprawuje swój urząd, postanowiliśmy zapytać samej zainteresowanej, ale wiele się nie dowiedzieliśmy.

O nowej wójt Wierzbicy na pewno nie można powiedzieć, że nie jest wyrazistą osobą i że brakuje jej charakteru. Tuż po objęciu stanowiska rzuciła się na głębokie wody, próbując forsować niepopularne decyzje związane z likwidacją szkół w Syczynie i Wólce Tarnowskiej. Pomimo tego, że przed wyborami obiecywała szkół nie „zaczepiać”.

Pisaliśmy, jak rugała nauczycieli ze szkoły w Wierzbicy podczas rady pedagogicznej i jak promuje się, korzystając z osiągnięć poprzednika. I chociaż niewątpliwie widać, że w urzędzie pojawiła się „nowa krew”, to są też głosy mieszkańców, że panią wójt trudno zastać w pracy. „Wpada jak po ogień, nie usiedzi ośmiu godzin, częściej jest poza urzędem i robi wokół siebie dużo szumu” – donoszą do naszej redakcji.

O to, jak pracuje, próbowaliśmy zapytać samą zainteresowaną. Bo doskonale wiemy, że praca wójta nie polega tylko na podpisywaniu dokumentów w urzędzie, ale wiążę się z częstymi wyjazdami. Przez kilka kolejnych dni prosiliśmy, aby wójt podała nam, o której pojawiła się w urzędzie, czy przyjęła jakichś interesantów, czy podjęła jakieś decyzje lub wydała zarządzenia i o której skończyła pracę w urzędzie. Ale wójt uznała, że tak tłumaczyć się nie musi i nie rozwiała wątpliwości.

– Praca Wójta objęta jest systemem zadaniowego czasu pracy, co oznacza, że wójt oceniany jest przez pryzmat załatwionych spraw na rzecz gminy, a nie za „siedzenie” w Urzędzie od godziny… do godziny … – napisała nam w odpowiedzi na pytania. Ale niestety nie podała, jakie to sprawy załatwiła na rzecz gminy.

– W stosunku do pracowników objętych takim systemem czasu pracy, w oparciu o art. 149 § 2 Kodeksu pracy nie prowadzi się ewidencji czasu pracy. Natomiast sprawozdanie z podjętych przez siebie zadań Wójt przedstawia Radzie Gminy, która właściwa jest do oceny jego pracy – pisze dalej Z. Deniszczuk.

Z niecierpliwością czekamy na kolejną sesję Rady Gminy, przed którą pani wójt zreferuje swoje osiągnięcia, którymi chciałaby zamknąć usta oponentom. I oczywiście przedstawimy je naszym Czytelnikom. (bf)