Rodzice apelują, nauczyciele protestują

Rodzice tegorocznych absolwentów gimnazjów i klas ósmych szkoły podstawowej apelują do władz Lublina o umożliwienie składania podań o przyjęcie do pięciu, a nie jak dotąd tylko trzech szkół średnich.


– W tym roku w wyniku reformy oświaty do klas pierwszych szkół średnich będzie dwa razy więcej kandydatów niż w latach poprzednich i o dostanie się do wybranej placówki będzie o wiele trudniej – argumentują rodzice, którzy w ubiegły piątek złożyli w ratuszu petycję o przegłosowanie na najbliższej sesji rady miasta takiej zmiany w regulaminie rekrutacji. Prezydent Krzysztof Żuk uważa, że wniosek jest zasadny i chce wprowadzić projekt uchwały do programu czwartkowej sesji.

Obecnie, zgodnie z zasadami rekrutacji obowiązującymi w Lublinie, uczniowie kończący gimnazja i ósmą klasę szkoły podstawowej mają możliwość składania „dokumentów” o przyjęcie do najwyżej trzech szkół średnich. Ich rodzice niepokoją się, że w sytuacji skumulowania dwóch roczników (absolwentów gimnazjów i podstawówek) idących do szkół średnich wstępny wybór tylko trzech placówek stanowi dla uczniów poważne utrudnienie. – Uczniowie, którzy ukończą trzecią klasę gimnazjum oraz ósmą klasę szkoły podstawowej w roku szkolnym 2019/2020 mogą mieć duży problem z dostaniem się do wymarzonej szkoły średniej. – uzasadnia Bogusław Drozd, jeden ze 120 rodziców podpisanych pod petycją.

Rodzice chcieliby, by w Lublinie, wzorem Warszawy czy Krakowa, uczniowie mogli składać w tym roku podania do co najmniej pięciu, a najlepiej dowolnej ilości szkół.

– W ubiegłym roku o miejsce w szkole średniej w Lublinie starało się 358 tysięcy absolwentów gimnazjów, głównie z rocznika 2002. W tym roku o miejsce w pierwszej klasie będą starali się uczniowie z rocznika 2003 i 2004 oraz grupa uczniów urodzonych w 2005 roku, którzy poszli do szkół jako sześciolatkowie – w sumie około 727 tysięcy osób, czyli ponad dwa razy więcej niż w ubiegłym roku – wyliczają rodzice. – Jest to niesprawiedliwe i krzywdzące dla tegorocznych absolwentów gimnazjów i podstawówek, że zostali najgorzej potraktowani w stosunku do roczników poprzednich i kolejnych. To jawna dyskryminacja i istotne naruszenie zasady równego traktowania w demokratycznym państwie – przypominają autorzy petycji.

Lublin przezorny

Jak zapewniają urzędnicy, lubelski magistrat od dawna starał się przygotować na tegoroczną, wyjątkowo trudną rekrutację do szkół średnich, dlatego lubelscy uczniowie już od 23 marca mogą zapoznawać się z ofertami szkół ponadgimnazjalnych i rejestrować w systemie rekrutacyjnym.

Dla porównania uczniowie Krakowa taką możliwość będą mieli dopiero od 25 kwietnia, a we Wrocławiu od 13 kwietnia, (formalna rekrutacja w tym mieście rozpocznie się dopiero 13 maja). – Na jesieni Miasto Lublin wystąpiło do Lubelskiego Kuratora Oświaty o rozpoczęcie miesiąc wcześniej, tj. już w kwietniu, rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych, co pozwoli nam poznać dokładne zapotrzebowanie na miejsca w tych szkołach w Lublinie – tłumaczy Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza. – Jesteśmy prawdopodobnie jedynym miastem w Polsce, które rozpoczyna rekrutację tak wcześnie – dodaje.

W Lublinie rekrutacja do szkół ponadpodstawowych oraz ponadgimnazjalnych rozpocznie się 8 kwietnia. Dodatkowo na stronie www.lublin.eu w zakładce „edukacja” od połowy marca dostępne są szczegółowe dokumenty przygotowane przez Wydział Oświaty i Wychowania UM dotyczące liczby oddziałów i miejsc planowanych w poszczególnych liceach i szkołach zawodowych prowadzonych przez Miasto Lublin. Osobne listy przygotowano dla absolwentów gimnazjów i osobne dla absolwentów szkół podstawowych, ponieważ, choć będą chodzić do tej samej szkoły, to uczyć się będą w odrębnych oddziałach trzy- lub czteroletnich i według odmiennej podstawy programowej.

Prezydent na tak

Mimo wprowadzonych przez miasto wspomnianych rozwiązań, które mają ułatwić rekrutację do szkół średnich, prezydent Krzysztof Żuk już w piątek, zaraz po zapoznaniu się z petycją rodziców, zadecydował o wprowadzeniu do porządku obrad najbliższej, czwartkowej (28 marca) sesji rady miasta projektu uchwały uwzględniającej postulaty rodziców i umożliwienia starania tegorocznych absolwentów gimnazjów i podstawówek o przyjęcie do 5 szkół. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą radni.

W cieniu protestu

Mocno utrudniona rekrutacja do wymarzonej szkoły to nie jedyny problem przed jakim stoją tegoroczni absolwenci gimnazjów i podstawówek. Z powodu zapowiadanego przez ZNP strajku nauczycieli, domagających się tysiąca złotych podwyżki, nie jest pewne, czy w terminie odbędą się egzaminy gimnazjalne i test ósmoklasistów. W szkołach w całym kraju właśnie kończą się referenda, w których nauczyciele, mają zdecydować, czy opowiadają się za przystąpieniem do strajku.

Ostateczny wynik referendum będzie znany w tym tygodniu, ale, jak informuje szef ZNP, Sławomir Broniarz, z wyników głosowań, które już zostały przeprowadzone wynika, że do strajku może przystąpić ponad 80 procent szkół. Jeśli te wyniki się potwierdzą, strajk rozpocznie się 8 kwietnia i potrwa aż do odwołania. Minister edukacji Anna Zalewska, zapewnia że nawet w przypadku strajku egzaminy gimnazjalne wyznaczone na 10, 11, 12 kwietnia i test ósmoklasistów zaplanowane na 15, 16 i 17 kwietnia odbędą się w terminie, ale jednocześnie apeluje do ZNP i nauczycieli, by zrezygnowali z protestu.

W piątek nie były jeszcze znane ostateczne wyniki referendów strajkowych przeprowadzonych w lubelskich szkołach, ale nieoficjalnie ustaliliśmy, że w Lublinie w zdecydowanej większości pedagodzy opowiedzieli się za strajkiem.

– Znamy już częściowe wyniki referendum, ale szczegółowe dane przedstawimy we wtorek – powiedział nam pod koniec ubiegłego tygodnia Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP.

Znane są już za to wyniki referendów przeprowadzonych w placówkach oświatowych w powiecie świdnickim. Na 28 placówek, w których odbyło się głosowanie, w 24 poparcie dla strajku wyniosło od 75 do 100 proc., w jednej szkole zwolenników i przeciwników strajku jest po równo, a w trzech szkołach głosowanie unieważniono z powodów formalnych.

– Stopień poparcia dla strajku wobec arogancji rządzących i braku dialogu na temat zbyt niskich nakładów na oświatę i wynagrodzeń nauczycieli jest jednoznaczny – mówi Ewa Kiernicka, przewodnicząca Zarządu Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Świdniku.

Emilia Kalwińska

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here