Rozbił auto, zwiewał pieszo

W sobotę nad ranem (12 maja) dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kradzieży samochodu z terenu jednej z posesji w gminie Leśniowice. Na miejsce skierowani zostali policjanci z komisariatu w Żmudzi.

Spisali notatkę i puścili w obieg informacje o skradzionym Renault Clio. Traf chciał, że będący  akurat w tym rejonie patrol drogówki zauważył odpowiadający opisowi pojazd i próbował zatrzymać go do kontroli. Tyle że, mimo dawanych mu przez policjantów sygnałów, kierowca nie kwapił się do zatrzymania, a wręcz przeciwnie – docisnął pedał gazu i próbował uciec. Policjanci ruszyli w pościg za uciekinierem.

Złodziej miał jednak pecha. Uciekając, uszkodził auto. Jedyne, co mu pozostało, to dalsza próba ucieczki pieszo. Ale funkcjonariusze w mig go zatrzymali.

– Był to 34-letni mieszkaniec gminy Leśniowice. Usłyszał zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu i porzucenia go w stanie uszkodzonym oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Za czyny te grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)