Rozerwana opona, uszkodzona felga

Do drogowców wciąż trafiają wnioski o wypłatę odszkodowań w związku z uszkodzeniem auta na dziurawej drodze. Najwięcej tego typu sytuacji jest na krajowej „dwunastce”, czyli m.in. przy ul. Rejowieckiej. Na szczęście wkrótce rozpocznie się tam przebudowa.

– To było na osiedlowej ulicy. Nie jechałem szybko, bo jest tam ograniczenie do „trzydziestki”, a poza tym tam zawsze jest dosyć dużo aut i pieszych, więc trzeba uważać. Próbując ominąć inne auto, wpadłem w ogromną dziurę w drodze. Następstwem było przebicie dwóch opon, skrzywienie przedniej felgi i zgubienie dekla od niej – tak jakiś czas temu opowiadał na łamach „Nowego Tygodnia” pan Kamil z Chełma. Wezwał na miejsce policjantów, którzy sporządzili notatkę z zajścia i poinformowali go, jakie kroki powinien podjąć, aby uzyskać odszkodowanie. Chełmianin wystosował do urzędników pismo, w którym streścił całe zdarzenie. Domagał się odszkodowania.

Takie sytuacje nie są rzadkością. Nie wszyscy mają tyle determinacji, aby doprowadzić do wypłaty odszkodowania. W 2017 roku do końca kwietnia do Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie wpłynęło 50 wniosków o odszkodowanie za uszkodzenia aut na chełmskich ulicach. W tym roku w analogicznym czasie takich wniosków było 27. Najczęściej dotyczyły szkód, do których doszło przy drodze krajowej „dwunastki”, czyli ul. Rejowieckiej, al. Przyjaźni, ulic Rampa Brzeska i Wschodniej. Drogi te usiane są wybojami, ale według drogowców to przez zbyt szybką jazdę dochodzi tam do uszkodzenia pojazdów.

– Do największej liczby tego typu sytuacji rzeczywiście dochodzi na drodze krajowej, ale sytuacja poprawi się, bo już niedługo rozpoczynamy przebudowę drogi krajowej numer dwanaście na terenie miasta – mówi Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. (mo)