Rozmowa nie dyscyplinująca, lecz zwykła

Jak udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć jedna z nauczycielek Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej miała zasłabnąć nie po rozmowie dyscyplinującej z dyrektorem placówki, a zwykłej „rozmowie pohospitacyjnej”.

Po tym, jak napisaliśmy, że jedna z pracownic ZSCKR w Siennicy Różanej zasłabła i potrzebowała pomocy medyków po „rozmowie dyscyplinującej” z dyrektorem Jackiem Jagiełło, odezwało się do nas kilka osób związanych z placówką. Jedna z nich, pragnąca zachować anonimowość, powiedziała nam, że rozmowa nie miała charakteru „dyscyplinującego”, a była jedynie „rozmową pohospitacyjną”. Przypomnijmy, że dyrektora Jagiełłę zdecydowanie broni kadra Zespołu. W liście przesłanym do redakcji nauczyciele zapewniają nas, że w szkole nie jest stosowany mobbing. „Według naszej wiedzy zachowania tego typu nie leżą w naturze pana Jacka Jagiełły. Większość z nas pracuje z nim od lat, a niektórzy od czasu gdy został tu zatrudniony na stanowisko nauczyciela. Jesteśmy zbulwersowani wysuwanymi wobec niego oskarżeniami i zaskoczeniu z agresją, z jaką się spotyka” – czytamy w piśmie. (k)