Rozpęd czy rozpad?

Platforma Obywatelska rozwiązała swoje największe struktury w powiecie ziemskim lubelskim. Powód formalny – to zaległości składkowe. Nieoficjalny – to konflikt między kierującym partią w powiecie Piotrem Sawickim a posłem Włodzimierzem Karpińskim.


Piotr Sawicki, niegdyś działacz PSL, potem związany z Samoobroną, Jackiem Sobczakiem, Januszem Palikotem i Stanisławem Żmijanem, jest szarą eminencją lubelskiej polityki i jednym z jej najbaczniejszych obserwatorów, znanym do tego z ciętego języka. Jego wojna z pos. Włodzimierzem Karpińskim trwa od lat i był czas, kiedy to młodszy działacz był górą, dziś zaś to parlamentarzysta czyści sobie przedpole przed ewentualną kampanią zjazdową i przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. – Zwracam się z apelem do wszystkich członków rozwiązanej struktury o nieskładanie odwołań. Co do ewentualnej przynależności rekomendacje podam za 3 miesiące. Ponieważ w Regionie Lubelskim PO RP w zasadzie nie istnieje, a rachityczny zarząd ogranicza swą aktywność do działań samobójczych, rozważać można tylko członkostwo w innym regionie, o ile w ogóle – odciął się Sawicki od dłuższego już czasu nieukrywający, że widzi swoją przyszłość raczej w budowaniu pozapartyjnych struktur obywatelskich nie tylko zresztą w powiecie, ale i w samym Lublinie. Oznaczać to może, że PO do wyborów pójdzie podzielona i co gorsza pokłócona, co ucieszyć może tylko głównego rywala w walce o władzę samorządową, czyli Prawo i Sprawiedliwość. TAK