Roztrzaskali się o bele słomy

Wiózł bele słomy. W pewnej chwili od zestawu odczepiła mu się przyczepka, w którą wbiła się Dacia Duster. Kierujący ciągnikiem nawet tego nie zauważył i jak gdyby nigdy nic pojechał do domu.

Do nietypowego zdarzenia doszło w sobotę (13 czerwca) w Wolicy. 60-letni mieszkaniec gminy Kraśniczyn jechał ciągnikiem z dwoma przyczepkami, na których przewoził bele słomy. W pewnej chwili ostatnia z przyczepek w zestawie odczepiła się i zatrzymała na środku szosy.

Traf chciał, że akurat przejeżdżało tędy małżeństwo z gminy Skierbieszów. – Kierujący Dacią Duster 66-latek nie zdołał zahamować i auto wbiło się w przyczepkę – mówi Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji. Małżonkowie trafili do szpitala, ale okazało się, że nic poważnego się im nie stało.

Co ciekawe kierujący ciągnikiem 60-latek nie zauważył ani straty przyczepki, ani kolizji i jak gdyby nigdy nic pojechał do domu. – Dopiero tam zorientował się, że zgubił część zestawu i wrócił. Był trzeźwy, został ukarany mandatem – dodaje Babicz. k, fot. OSP Kraśniczyn)