Ruch na fali

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – RUCH IZBICA 2:3 (2:2)
0:1 – J. Antoniak (3), 1:1 – Adamiec (11), 2:1 – J. Martyn (21), 2:2 – Jasiński (22), 2:3 – Jasiński (82).


SPARTA: Bralewski – Lewczuk, A. Rutkowski (50 Kiejda), Kucharski (58 K. Rutkowski), Terlecki, Bodys, J. Martyn (64 Kozioł), Oleksiejuk (74 Kość), Adamiec, Rossa (46 Krystjańczuk), Barabasz. Trener – Bartosz Bodys.
RUCH: Pastuszak – Maciej Śliwa, Pawelec, Nizioł, Michał Śliwa, Hopko, Lewandowski, Orkiszewski (85 Kornaś), Igor Pawlak (85 Fornal), Jasiński, Antoniak. Trener – Andrzej Rycak. Czerwona kartka: J. Antoniak (R) w 90 min. za dwie żółte.

Trwa dobra passa Ruchu Izbica. Podopieczni Andrzeja Rycaka wygrali trzeci mecz z rzędu. W sobotę sprawili kolejną niespodziankę wywożąc trzy punkty z Rejowca Fabrycznego. Już w 3 min. Jakub Antoniak wykorzystał błąd obrońców Sparty i w akcji „sam na sam” nie dał szans Bralewskiemu. Gospodarze ze straty gola szybko się jednak otrząsnęli. W 11 min. Mateusz Adamiec po dobrym dośrodkowaniu ze skrzydła i niepewnym zachowaniu Pastuszaka z bliska wyrównał stan meczu. Nie minęło 10 minut i gospodarze wyszli na prowadzenie. Kolejne dobre dośrodkowanie ze skrzydła strzałem głową ładnie zamknął Jakub Martyn. Riposta gości była jeszcze szybsza. W 22 min. strzał Martyna skopiował Przemysław Jasiński i zrobiło się 2:2. Gola na wagę trzech punktów dla Izbicy zdobył w 82 min. Jasiński i znów był to strzał głową. Ruch mógł wygrać wyżej, ale w 55 min. sędzia nie uznał bramki Patryka Lewandowskiego. – Finałowy mecz Pucharu Polski z Eko Różanką mocno dał się nam we znaki i nie potrafiliśmy zregenerować sił do kolejnego pojedynku – napisali na swojej stronie internetowej działacze Sparty.

– Mimo dużego zmęczenia chyba nikt nie spodziewał się, że z Ruchem Izbica możemy stracić punkty. Stało się jednak inaczej i po bardzo słabym meczu przegraliśmy z niżej notowanym przeciwnikiem. Nawet trudy środowego spotkania nie usprawiedliwiają porażki, zwłaszcza błędów, po których traciliśmy bramki. O tym spotkaniu trzeba jak najszybciej zapomnieć i przygotować się kolejnego meczu, ten już w środę w Kraśniczynie z Tatranem – czytamy. Marcin Antoniak, kierownik Ruchu, uważa, że jego drużyna była lepsza i wygrała zasłużenie. – Najważniejsze jest dla nas to, że chłopaki grają kolejny mecz na pełnym zaangażowaniu, każdy z nich z osobna zasługuje na wyróżnienie, każdy daje z siebie wszystko i oby tak dalej – komentuje. (kg)