Z Rudnika sygnał do papieża

Ks. Kazimierz z Rudnika zmusza dzieci, które przygotowują się do Pierwszej Komunii Świętej, by chodziły co dzień rano na roraty. – Później są nieprzytomne na lekcjach w szkole. Dlaczego nikt z tym nic nie zrobi? – dziwi się mama jednego z nich i twierdzi, że o sprawie powiadomiła papieża Franciszka.

W ubiegłym tygodniu dostaliśmy list od „rozżalonej Czytelniczki” z gminy Rudnik. Kobieta poskarżyła się w nim na ks. Kazimierza, proboszcza tutejszej parafii. – Ksiądz zmusza dzieci, które w przyszłym roku przystąpią do Pierwszej Komunii Świętej, by chodziły co dzień rano na roraty i ich z tego systematycznie rozlicza – pisze mieszkanka Rudnika. Kobieta zauważa, że nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dzieci muszą wstać z łóżka dużo wcześniej niż zwykle. – Skutkiem tego wszystkiego jest to, że dzieci są śpiące i nie mogą w pełni uczestniczyć w zajęciach szkolnych. Chciałabym zapytać, gdzie są dyrektorzy tych szkół? Dlaczego nie interweniują w tej sprawie? Czyżby bali się księdza? – zastanawia się.
Z księdzem Kazimierzem nie udało się nam skontaktować. O sprawie poinformowaliśmy wójta Rudnika Tadeusza Zdunka, któremu podlegają szkoły. – To jest decyzja każdego rodzica, czy będzie posyłał dzieci na roraty. Gmina nie zamierza się do tego mieszać – skomentował.
– Gdzie jest biskup? Gdzie jest rzecznik praw dziecka? O całej sprawie został powiadomiony pisemnie papież Franciszek – podsumowała swój list Czytelniczka z Rudnika. (kg)