Ruszył proces prokuratora

Jeszcze kilkanaście lat temu był jedną z najbardziej znanych postaci polskiej prokuratury. Jako szef warszawskiej apelacji nadzorował największe aferalne śledztwa w kraju. Teraz prokurator Zygmunt K. sam zasiada na ławie oskarżonych.
Zygmunt K. jest prokuratorem w stanie spoczynku. W zeszłym tygodniu nie zjawił się na pierwszej rozprawie w Sądzie Rejonowym Lublin – Zachód. Mimo to sędzia zdecydował, że proces się rozpocznie bez jego udziału. Zarzuty, które postawiono prawnikowi dotyczą podrabiania przez niego podpisów swojego brata – właściciela firmy – na różnych dokumentach, jak np. deklaracjach VAT czy innych zaświadczeniach. Oskarżony posługiwał się nimi w kontaktach z urzędnikami czy w bankach. Do sprawy został powołany biegły grafolog, który potwierdził, że podpisy były składane ręką Zygmunta K.
Oskarżony prokurator odmówił składania wyjaśnień. Przestępstwo zagrożone jest karą 5 lat więzienia. LL