Sami sobie nie dają pomóc?

W Chełmie żyje 77 bezdomnych. Tak przynajmniej wynika ze statystyk Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Zdaniem radnej Ewy Suchań, jest ich jednak zdecydowanie więcej…

Radna Ewa Suchań na komisji zdrowia, rodziny i ochrony środowiska, zapytała, czy urzędnicy podejmują jakiekolwiek działania, by pomóc bezdomnym. – Z informacji MOPR wynika, że jest ich 77. Problem ten jest zauważalny zwłaszcza na deptaku. Bezdomni zaczepiają nie tylko mieszkańców Chełma, ale również turystów. Czy są prowadzone jakieś rozmowy z nimi, jest dla nich pomoc? – pytała radna.

Waldemar Kozioł dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, tłumaczył, że są podejmowane działania, ale często osoby bezdomne nie chcą korzystać z pomocy, bądź też przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie nie mogą jej dostać. – Na terenie miasta funkcjonują dwa schroniska, które zapewniają pobyt bezdomnym. Bardzo często alkohol jest problemem, że te osoby nie mogą w nich zostać. One mają z tym problemem, często nie dają sobie pomóc. Wśród bezdomnych w naszym mieście są też osoby z innych gmin czy mniejszych miasteczek – wyjaśniał Kozioł.

Radna Suchań chciała wiedzieć, skąd wzięła się liczba 77 bezdomnych. – Takie dane mamy z realizacji zadań publicznych, które dofinansowujemy. Dysponujemy też pełnymi statystykami co do osób przebywających w schroniskach – odpowiedziała Jolanta Gierasimiuk, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych w chełmskim magistracie. (s)