Sąsiedzka kontrola

Jak tu przymykać oczy, gdy sąsiad bezczelnie wylewa szambo na cudzą działkę, wyrzuca śmieci do rowów albo kombinuje, aby za ich wywóz płacić mniej lub wcale? Ostatnio do żmudzkiego urzędu dotarło kilka sygnałów w takich sprawach.

Niektórzy mieszkańcy gminy Żmudź nie mogą spokojnie patrzeć na przewinienia sąsiadów, którzy w różny sposób zatruwają życie innym. Zamiast wdawać się w kłótnie i spory wolą załatwić sprawę w białych rękawiczkach. W pismach do żmudzkich urzędników opisują bulwersujące zachowania mieszkańców.

Ostatnio było kilka takich przypadków. Najczęściej chodziło o tych, którzy zaniżają liczbę osób w deklaracjach śmieciowych i kombinują na różne sposoby, aby płacić za wywóz odpadów mniej albo wcale. Wciąż nie brakuje takich, którzy wyrzucają śmieci do rowów, lasów albo podrzucają je innym. Szczytem chamstwa jest wypompowanie szamba na cudzą działkę albo w jej pobliże. Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź, potwierdza, że tego typu sygnały docierają do gminy i bywają cennym źródłem informacji. Są weryfikowane.

– Traktujemy to jak kontrolę sąsiedzką – mówi wójt Niezgoda. – Dobrze, że mieszkańcy czują się odpowiedzialni za to, co dzieje się w ich otoczeniu. Działania niektórych mogą szkodzić innym, wpływać na środowisko. (mo)