„Ściany wstydu” piętnują radnych

Jeden z billboardów stanął na rogu ulicy Chodźki i al. Smorawińskiego

Dwie „Ściany wstydu” pojawiły się przy lubelskich ulicach. To billboardy z nazwiskami radnych, którzy zagłosowali za częściową zabudową górek czechowskich.


– „Wystartowała akcja billboardowa „«ściana wstydu»”. W tym miesiącu pierwsze dwie lokalizacje, kolejne w przyszłym” – taki komunikat pojawił się w ubiegłym tygodniu na facebookowym profilu Miasto dla Ludzi – Lubelski Ruch Miejski. Na billboardach widnieją nazwiska 17 z 19 radnych klubu Krzysztofa Żuka, którzy głosowali za częściową zabudową górek czechowskich. Nad nazwiskami pojawił się napis „Radni klubu prezydenta Krzysztofa Żuka działający na szkodę przyrody Lublina, którzy wybrali zyski dewelopera zamiast zdrowia lublinian głosując za zabudową górek czchowskich”.

Sprawa billboardów budzi spore emocje. Kilka tygodni temu radni klubu K. Żuka wezwali Magdalenę Długosz, jedną z liderek Ruchu Miejskiego, do „zaprzestania naruszania ich dóbr osobistych”. Zapowiedzieli, że w innym wypadku złożą pozew do sądu i będą się domagać od aktywistki wpłacenia 100 tysięcy złotych na cel społeczny. – Radni, którzy są osobami publicznymi, muszą liczyć się z tym, że ich działania będą podlegać krytyce i muszą też brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Powinni być w stanie te decyzje wytłumaczyć mieszkańcom. Atakowanie aktywistów, grożenie sądem i groźbą wysokiego odszkodowania jest działaniem, które przeczy wszelkim zasadom demokracji – skomentowała to pod koniec sierpnia M. Długosz.

Przypomnijmy, że projekt studium dopuszczający budowę bloków na części górek czechowskich miejscy radni przyjęli głosami radnych klubu Krzysztofa Żuka 1 lipca, nad ranem, podczas jednej z najbardziej burzliwych sesji w historii lubelskiej rady miasta. Projekt poparło 17 z 19 radnych klubu Krzysztofa Żuka. Od głosu wstrzymali się: Marcin Nowak i Dariusz Sadowski. 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości głosowało za odrzuceniem projektu.

Głosowanie poprzedziły liczne protesty mieszkańców, którzy byli oburzeni, że prezydent Krzysztof Żuk, prezentując projekt studium zagospodarowania przestrzennego, zignorował wyniki kwietniowego referendum. Lublinianie opowiedzieli się wówczas przeciwko zabudowie górek, ale referendum było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję, która wyniosła niespełna 13% (próg ważności wynosił 30%). 25 ha górek ma zostać zabudowane blokami. W zamian właściciel terenu, czyli firma TBV, zobowiązał się m.in. do sprzedania miastu ok. 75 ha górek za złotówkę.

Deweloper ma tam urządzić park naturalistyczny. Ratusz podpisał już tzw. umowę przedwstępną z firmą TBV. Ponadto właściciel zobowiązał się do sprzedaży miastu terenu o wartości około 5 mln złotych pod przyszłą szkołę za złotówkę i budowy przedszkola na obszarze górek czechowskich w miejscu wskazanym w studium pod działalność oświatową. Deweloper zobowiązał się też m.in. do wykonania na własny koszt ronda przy ulicy generała Ducha. W razie niewywiązania się z zapisów musi zapłacić miastu kary umowne w łącznej wysokości 137 milionów złotych.

Grzegorz Rekiel