Seniorzy wrócą na swoje

Odbudowa DPS powoli dobiega końca

Dobiega końca kapitalny remont Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty na lubelskiej Wieniawie, po pożarze, który wybuchł w nocy z 31 sierpnia na 1 września ubiegłego roku. Odbudowa zniszczonego przez ogień i wodę użytą do jego gaszenia budynku oraz wymiana instalacji będzie kosztować 11,5 mln zł. Miasto liczyło, że ok. 5 mln złotych pokryje z ubezpieczenia, ale nie uzyskaliśmy informacji, czy odszkodowanie faktycznie udało się odzyskać.


– Sprawne dokończenie prac związanych z odbudową tego obiektu stało się naszym priorytetem już w chwili tragicznego wydarzenia 31 sierpnia 2019. Żywioł pozbawił opieki najbardziej potrzebujących mieszkańców naszego miasta: osoby starsze, niepełnosprawne, wymagające całodobowego wsparcia – mówi Monika Lipińska, zastępca prezydenta Miasta Lublin ds. społecznych. – Na czas niezbędnych prac remontowych przenieśliśmy mieszkańców do innych lubelskich placówek. Dzięki przychylności i zaangażowaniu lublinian i lokalnych instytucji odbudowa DPS postępuje bardzo sprawnie. Już wkrótce, zarówno mieszkańcy jak pracownicy będą mogli wrócić do swojego domu i zwykłej codzienności – uważa pani prezydent.

Tyle że, jak się dowiadujemy, kilkoro z mieszkańców tej placówki nie doczekała ponownej przeprowadzki – po prostu nie przeżyli zmiany miejsca pobytu. Cóż, podeszły wiek, ale i stan psychiki seniorów po tej traumie odegrał fatalną rolę. Choćby przez fakt, że rzadko kto ze 102 „przesiedleńców” zdołał zabrać z sobą swój osobisty dobytek, ulubione przedmioty. W środku nocy w piżamach i koszulach zostali wyniesieni (rękami strażaków i okolicznych sąsiadów) poza płonący gmach.

Czarne kikuty kominów

Taki był dominujący obraz DPS o poranku 1 września. Skutkiem ognia zniszczeniu uległo pokrycie dachu wraz z konstrukcją, wszystkie instalacje. Doszło też do przegrzania i zalania pomieszczeń na niższych kondygnacjach. Po pożarze w budynku wykonano niezbędne badania techniczne i ekspertyzy przeciwpożarowe. W ich wyniku ustalono: wymianę dachu, remont pomieszczeń ze skuciem tynków by położyć nowe instalacje, wykonanie nowych posadzek i podłóg, przebudowę klatek schodowych i ciągów komunikacyjnych. Budynek jest sprzed 65 lat, więc obowiązujące dziś przepisy nałożyły dostosowanie do nich parametrów odbudowy. Konieczne było np. poszerzenie wszystkich otworów drzwiowych z wykonaniem nowych nadproży.

Z uwagi na tak szeroki zakres robót, inwestycję podzielono na etapy: odbudowę spalonej więźby i pokrycia dachu oraz remont pomieszczeń wewnątrz i prace na zewnątrz obiektu. W kwietniu zakończono odbudowę dachu, rozpoczęto termomodernizację obiektu i prace przeniosły się do wnętrz. Na poszczególnych kondygnacjach rozebrano ścianki działowe, zerwano posadzki, poszerzono otwory drzwiowe, wymieniono okna. Aktualnie trwa układanie instalacji elektrycznej, teletechnicznej, prace nad wentylacją oraz dostosowaniem dróg komunikacji. W łazienkach i węzłach sanitarnych są montowane nowe instalacje wod-kan i ceramika, wykładane płytki.

Termomodernizacja polegała na usunięciu istniejącej izolacji, wykonaniu nowej i położeniu tynku. Całkowitej wymianie uległa stolarka okienna i drzwiowa. Gmach zyskał elegancką elewację w odcieniach szarości, z elementami dekoracji o fakturze drewna. Przy DPS wzniesiono nową konstrukcję pochylni dla wózków inwalidzkich, zamontowano balustrady. Aktualnie na dziedzińcu trwa budowa kanalizacji deszczowej, opasek z kostki brukowej oraz są prowadzone prace porządkowe – dowiadujemy się Wydziale Inwestycji i  Remontów UM.

Ten dom będzie jak nowy

DPS przy ul. Głowackiego 26 to budynek o łącznej powierzchni ponad 3,5 tys. mkw., 4-kondygnacyjny, z podpiwniczeniem. – Skala prac była ogromna, jednak remont przebiega zgodnie z harmonogramem. Wygląda na to, że w rok i miesiąc po tym nieszczęściu nasi podopieczni stopniowo wrócą na swoje – mówi Jarosław Zyśk, dyrektor instytucji. I za naszym pośrednictwem raz jeszcze dziękuje wszystkim, którzy pomogli, by cała społeczność DPS, a więc chorzy i niepełnosprawni oraz ich opiekunowie znaleźli godne warunki pobytu w 7 innych placówkach opieki społecznej.

Nikt jakoś nie pyta o przyczyny nieszczęsnego pożaru… Dyrektor, zagadnięty o to, nie umie podać żadnych ustaleń. Po wynik trwającego już 10 miesięcy śledztwa odsyła do prokuratury. Tam nic nowego w aktach… Zastanawiające, gdyż motyw podpalenia swego czasu dominował w dochodzeniu.

Wyremontowany i wyposażony obiekt ma być ponownie oddany do użytku do końca września br. Dyrektor Zyśk informuje, że w odnowionym DPS będzie miejsce dla 98 pensjonariuszy, nad którymi pieczę obejmie około 100 osób personelu. Warto dodać, że jako nowe skrzydło DPS będzie funkcjonować Centrum Rozwoju i Integracji Społecznej Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną – obiekt został wzniesiony na krótko przed pożarem i również ucierpiał przez płomienie. Wraz z zasiedleniem DPS również w CRiISOzNI przewidziano opiekę stacjonarną dla 24 rezydentów oraz 26 miejsc dla podopiecznych dochodzących.

Całkowity koszt remontu obu obiektów wyniesie ponad 11,5 mln zł. Z tego 9,25 mln weźmie główny wykonawca spółka Edach z Jakubowic. Inne koszty: przygotowanie zadań do realizacji 1,3 mln zł i odbudowa dachu 2,25 mln zł.

Miasto nie ma tyle pieniędzy. Na cel remontu otrzymało 1 mln zł dotacji od wojewody lubelskiego oraz 500 tys. z Regionalnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ratusz liczył też na 5 mln zł z odszkodowania. W ubiegłym tygodniu nie uzyskaliśmy informacji, czy jakąkolwiek kwotę już udało się odzyskać od ubezpieczyciela. Do sprawy wrócimy.

Marek Rybołowicz