Sesja mimo epidemii

W cieniu epidemii koronawirusa ma się odbyć, w najbliższy czwartek 26 marca, kolejna sesja Rady Miasta Lublin. Czy powinna zostać przełożona na inny termin? Radni są w tej sprawie podzieleni.


– Sesja zaplanowana w harmonogramie posiedzeń rady miasta została zgodnie z tym planem zwołana na 26 marca 2020 roku. Obecnie trudno jest przewidzieć, czy nastąpią jakieś zdarzenia losowe, które powodowałyby odwołanie sesji – powiedziała w miniony czwartek Monika Głazik z biura prasowego ratusza.

Część osób uważa, że sesja powinna zostać odwołana bądź przełożona. Z takim stanowiskiem nie zgadza się Marcin Nowak, wiceprzewodniczący lubelskiej rady miasta. – W obecnej sytuacji każdy by wolał, aby sesja się nie odbyła, ale oprócz koronawirusa są też inne sprawy. Jestem przekonany, że sesja nie zostałaby zwołana, gdyby nie było takiej potrzeby. Życie samorządowe musi się toczyć. Taka jest nasza misja – komentuje M. Nowak. Wiceprzewodniczący lubelskiej rady miasta uważa, że przesunięcie sesji o kilka tygodni niewiele by zmieniło, bo wówczas sytuacja epidemiologiczna w kraju może być jeszcze gorsza.

Podobnego zdania jest Anna Ryfka, przewodnicząca klubu radnych Krzysztofa Żuka. – Mamy kilka punktów, którymi musimy się zająć (chodzi np. o poprawki do uchwały budżetowej na 2020 rok – przyp. aut.) – mówi radna. Czy głosowanie nie mogłoby się odbyć w formie zdalnej? – Głosowania internetowego nie reguluje nasz statut. Gdybyśmy zagłosowali w formie zdalnej, pojawiłoby się ryzyko stwierdzenia nieważności podjętych uchwał – tłumaczy.

Piotr Gawryszczak, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, uważa, że sesja powinna się odbyć w późniejszym terminie. – Możliwe, że wystąpię do przewodniczącego rady miasta (Jarosława Pakuły – przyp. aut.) o odwołanie sesji. Mamy pewne obawy. W naszym gronie znajdują się osoby, które nie są najmłodsze – zauważył P. Gawryszczak.

Piotr Gawryszczak, który jednocześnie jest dyrektorem Lubelskiej Komendy Wojewódzkiej OHP, przyznaje, że pracuje normalnie. – 95% kadry pracuje jednak w formie zdalnej. Wykonują różne zadania, na które w normalnej sytuacji nie było czasu – mówi radny. P. Gawryszczak przyznał też, że ze względu na sytuację epidemiologiczną wozi swoją żonę samochodem do pracy. – Starajmy się jednak nie ulegać panice, która może być groźniejsza od samego wirusa – apeluje radny.

Czwartkowa sesja ma się zacząć o godzinie 9. Monika Głazik przyznaje, że miasto nie planuje wprowadzenia zakazu wstępu dla publiczności. – Działalność organów gminy jest jawna. Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji – tłumaczy.

Oprócz wspomnianych poprawek do budżetu 26 marca radni mają się zająć m.in. uchwaleniem zmian miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Chodzi np. o rejony ulic: Zelwerowicza, Poligonowej, Nałęczowskiej, Grabowej, Przyjacielskiej, Cisowej, Morelowej czy Morwowej.

Grzegorz Rekiel