Sianko za słomę przepadło

Producent pelletu z Teosina „wystawił” rolników, którzy dostarczali mu słomę. – Straciliśmy ponad 30 tys. zł, a firmy już nie ma – skarży się rodzina spod Chełma. – Prosimy, nagłośnijcie tę sprawę, bo poszkodowanych jest znacznie więcej.

– W 2013 roku syn dostarczył belki słomy do firmy Eko-Profit w Teosinie i do dzisiaj nie doczekał się żadnej zapłaty – mówi matka rolnika. – Obiecywali, zwodzili, więc postanowił odebrać słomę. Ale nie było już, czego zabierać.
Gospodarz dowiózł do firmy 160 ton słomy wartej ponad 30 tys. zł. Odebrał kilkadziesiąt belek za 2800 zł. Pozostała słoma przepadła. Powstał pellet, który trafił jako opał do elektrowni, ale pieniądze się podziały.
– Tak samo jak właściciele firmy – żali się kobieta. – Założyliśmy sprawę w sądzie, mamy wyrok i nakaz komorniczy, ale nie mamy z kogo ściągać należności. Nagłośnijcie tę sprawę, żeby i inni poszkodowana nie odpuszczali i wzięli sprawy w swoje ręce.
Eko-Profit dzierżawiła w Teosinie plac i hale od spółki Fruty. Gdy ta dowiedziała się, że dzierżawca przestał płacić za słomę rolnikom, wypowiedziała umowę. Część materiału, który rolnikom udało się odzyskać, Fruty odkupiła. O resztę przyjdzie im walczyć w sądzie. Do sprawy wrócimy. (bf)