Co się wydarzyło w gminie?

Andrzej Czerwiński pokłócił się z wójtem Dariuszem Ćwirem, rzucił kwitami i zrezygnował z funkcji zastępcy wójta – taka informacja w minionym tygodniu krążyła po gminie Sawin. Sprawdziliśmy u źródła. Rzeczywiście obaj panowie trochę się posprzeczali, ale wciąż ze sobą współpracują.

W gminie Sawin dzieje się wiele. Zwłaszcza na komisjach i sesjach rady gminy. Ostatnio jednak zagotowało się w gabinetach zajmowanych przez wójta i wicewójta. Między Dariuszem Ćwirem a jego zastępcą Andrzejem Czerwińskim rzekomo doszło do kłótni. O co panowie mieli się posprzeczać, nikt nie wie. Szybko jednak po gminie rozeszła się plotka, że rozwścieczony Czerwiński miał rzucić dokumentami i odejść z urzędu. A że po zgrzycie z wójtem Ćwirem poszedł na zwolnienie lekarskie, więc wydawało się, że w plotce źdźbło prawdy było.

Sprawdziliśmy u źródła. Dariusz Ćwir przyznaje, że w kilku sprawach miał odmienne zdanie, niż jego zastępca. – Bez przesady, to nie była jakaś kłótnia czy awantura, ot, zwykła różnica zdań – mówi wójt Ćwir. – Każdy ma prawo do swojego zdania w danej sprawie. Rzeczywiście wicewójt Czerwiński przez kilka dni był na zwolnieniu lekarskim, bo dopadło go ostre przeziębienie. Musiał trochę poleżeć w łóżku, jednak po trzech dniach wrócił do pracy w urzędzie. Wszystko jest w porządku, działamy razem dla dobra gminy i mieszkańców. Ktoś, kto rozsiewał plotki o rzekomym odejściu ze stanowiska mojego zastępcy, najwyraźniej bardzo pragnął poważnie skłócić nas ze sobą. Ta osoba zapewne musi być teraz mocno rozczarowana. A różnice zdań są wszędzie. Najważniejsze, że potrafimy zawsze znaleźć kompromisowe wyjście – podkreśla Dariusz Ćwir. (ps)