Siekierezada

We wtorek jeden z mieszkańców Łopiennika Górnego został zaatakowany, najprawdopodobniej siekierą, przez swojego brata. Kilka lat temu miała miejsce identyczna sytuacja, jednak wówczas obecny poszkodowany był atakującym.

Do tego dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek na jednej z posesji w Łopienniku Górnym. Pomiędzy braćmi doszło do awantury. Niewiele brakowało, by zakończyła się ona tragedią. – W czasie sprzeczki 57-latek uderzył jakimś tępym narzędziem, najprawdopodobniej trzonkiem od siekiery, swojego 50-letniego brata w głowę – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik prasowy krasnostawskiej policji. Poszkodowany trafił do szpitala, ale tam okazało się, że nic poważnego mu się nie stało. W momencie kłótni obaj bracia byli pijani. 57-latek miał 1,9 promila alkoholu, a 50-latek całe 2. Co ciekawe, kilka lat temu między mężczyznami doszło do podobnej sprzeczki. Wówczas pokłócili się o majątek po zmarłej matce, ale napastnikiem nie był, jak tydzień temu starszy z braci, tylko młodszy. 50-letni dziś mężczyzna uderzył wtedy brata siekierą w głowę, ale ten przeżył i po jakimś czasie wybaczył napastnikowi. 28 lutego role się odwróciły, ale na szczęście i tym razem nikt nikogo nie zabił. (rh)