Siła samorządu

Stanisław Bodys, Zdzisław Krupa i Hieronim Zonik – to najbardziej doświadczeni samorządowcy w naszym regionie. Pamiętają, jak odradzał się samorząd, jak zmieniały się małe ojczyzny.

Stanisława Bodysa – burmistrza miasta Rejowiec Fabryczny, Zdzisława Krupę – wójta gminy Rejowiec Fabryczny i Hieronima Zonika – burmistrza miasta i gminy Siedliszcze łączy jedno – wszyscy trzej są związani z samorządem od samego jego początku, czyli od 1990 roku. Z obecnych włodarzy gmin z terenu powiatu chełmskiego nikt nie ma tak długiego stażu na stanowiskach wójta i burmistrza, jak ta trójka.

Hieronim Zonik w samorządzie znalazł się – jak sam mówi – przez przypadek. Mieszkańcy namówili go do kandydowania, a gdy już został radnym, wybrano go pierwszym przewodniczącym rady. – Wójtem natomiast został Stanisław Firlej, ale był nim przez niespełna rok – opowiada Hieronim Zonik. – Potem rada szukała kandydata, dała nawet ogłoszenie do „Zwierciadła Chełmskiego”, ale nikt się nie zgłosił. I znów dałem się namówić, pojechaliśmy do wojewody chełmskiego, ten zaakceptował moją osobę i objąłem funkcję wójta.

Hieronim Zonik do dziś zarządza Siedliszczem, a jego samorządowe doświadczenie pomaga mu w podejmowaniu trudnych decyzji. Kilka lat temu rozwijająca się w dość szybkim tempie gmina otrzymała prawa miejskie. – Początki funkcjonowania naszego samorządu były bardzo ciężkie. Jak pamiętam, w Siedliszczu był kawałek wodociągu, a w starym budynku urzędu po pokojach biegały myszy – opowiada H. Zonik. – Dróg asfaltowych praktycznie nie było żadnych. Jak na Dzikim Zachodzie. To wszystko, co dziś gmina ma, to efekt wieloletniej pracy radnych, urzędników, a także mieszkańców. Utworzenie samorządu terytorialnego to była najbardziej udana reforma po 1989 roku. Zmieniła oblicze Polski.

Po tym, jak Hieronim Zonik objął funkcję wójta gminy, przewodniczącym rady gminy Siedliszcze został Jerzy Pasternak. W kolejnej kadencji stanowisko to objął Wiesław Prażnowski i do dziś stoi na czele rady miasta i gminy Siedliszcze. Przewodniczący i burmistrz od samego początku stanowią zgrany tandem i dzięki bardzo dobrej współpracy Siedliszcze dziś niemal w niczym nie przypomina miejscowości sprzed 30 lat.

Łatwo nie było też w Rejowcu Fabrycznym. W pierwszych wyborach samorządowych miasto i gmina tworzyły jeden samorząd. Burmistrzem miasta został Stanisław Bodys, który funkcję tę sprawuje do dziś, z półtoraroczną przerwą. Pięciokrotnie z rzędu wygrał bezpośrednie wybory na burmistrza miasta. Zastępcą Bodysa w 1990 roku został… Zdzisław Krupa, który rok później objął funkcję wójta… gminy Rejowiec Fabryczny. Radni postanowili o rozdzieleniu miasta i gminy.

– Trudno powiedzieć, co zaważyło na tej decyzji – mówi Zdzisław Krupa. – Były przesłanki by dać samorządom wolną rękę, nikt nie robił przeszkód przy łączeniu, dzieleniu, przekształcaniu. Zadecydował też roboczy sondaż, jaki został przeprowadzony wśród mieszkańców na terenie gminy. Ale co ciekawe, radni z gminy sprzeciwiali się temu, natomiast za rozdzieleniem głosowali radni z miasta. I to zadecydowało, bo było ich więcej. Uchwała przeszła bodajże jednym głosem.

Gmina Rejowiec Fabryczny rozpoczęła funkcjonowanie z dniem 1 lipca 1991 r. – To jest data, kiedy też nastąpiło faktyczne odłączenie się gminy od miasta – podkreśla Z. Krupa. – Radni z gminy stworzyli osobną radę, a jej pierwszym przewodniczącym został, mający czeskie korzenie, Zdenek Naróg.

Stanisław Bodys podkreśla natomiast, że oba samorządy rozłączyły się w przyjaźni. – Na zasadzie takiej, żeby żyć w miłości i kiedyś z jeszcze większą miłością się połączyć – mówi. – Każdy samorząd ma swoje plany, priorytety, każdy żyje swoimi sprawami, ale też mamy wiele tematów wspólnych. Nawet budynek podzieliliśmy na pół, gmina ma swoją siedzibę na parterze, miasto natomiast przejęło pierwsze piętro.

Na początku funkcjonowania samorządu w Rejowcu Fabrycznym był duży entuzjazm, ale i niemałe oczekiwania, związane z szeroko rozumianą infrastrukturą drogową, czy mieszkalnictwem, jednym słowem działaniami poprawiającymi warunki życia mieszkańców. – Dziś można śmiało stwierdzić, że przez wszystkie te lata, każdy kto zasiadał w radzie miasta, kto pracował w urzędzie, dokładał swoją cegiełkę do tych przemian, które nastąpiły w ciągu trzech dekad. Rada wytyczała kierunki rozwoju, podejmowała ważne uchwały. Nie ma różnic w ocenie, każdy identyfikował się z tym, co się dzieje. I to jest też swojego rodzaju wartość. Przyświecała i przyświeca nam idea pracy na rzecz lokalnej społeczności – zaznacza Stanisław Bodys.

W opinii większości chełmskich samorządowców, minione 30 lat należy uznać za sukces, ponieważ poziom życia mieszkańców w gminach, miastach uległ zdecydowanej poprawie. Zdaniem wójtów, burmistrzów, radnych, nie bez znaczenia w ostatnich latach było pozyskiwanie funduszy zewnętrznych, szczególnie tych z Unii Europejskiej. Pieniądze te sprawiły, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat małe ojczyzny zmieniły się nie do poznania. (s)