Skazani w szkołach i przedszkolu

Czy szkoły podstawowe i przedszkola są dobrym miejscem na resocjalizację osadzonych w zakładzie karnym?

Na mocy rządowego programu samorządy mogą korzystać z możliwości zatrudnienia skazanych. Przestępcy mogą zatem nieodpłatnie pracować również w szkołach i przedszkolach na terenie miasta. Dla samorządu to plus, bo w ten sposób może uzupełnić brakujące etaty w poszczególnych placówkach. I tak w 2018 roku, na mocy porozumienia między dyrektorem Zakładu Karnego w Chełmie a Prezydent Miasta Chełm, więźniowie są kierowani do pracy w Przedszkolu Miejskim nr 8, Szkole Podstawowej nr 5, Szkole Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi, Szkole Podstawowej nr 7, II Liceum Ogólnokształcącym, IV Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Integracyjnymi, Centrum Kształcenia Ustawicznego, Zespole Szkół Budowlanych i Geodezyjnych, Zespole Szkół Energetycznych i Transportowych oraz Zespole Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1.
– Do pracy poza zakładem karnym kierowani są skazani odbywający karę pozbawienia wolności w warunkach zakładu typu półotwartego. W tego typu zakładzie z założenia przebywają skazani o dużym stopniu samokontroli i samodyscypliny, którzy odbywają karę za przestępstwa o mniejszym stopniu społecznej szkodliwości, a selekcja osadzonych, którzy są kierowani na prace poza zakładem jest bardzo skrupulatna – mówi por. Konrad Wierzbicki, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Chełmie.
Niestety od każdej zasady jest reguła, czego przykładem może być fakt, że w 2014 roku z miejsca pracy na terenie Chełma zbiegł groźny przestępca, skazany za pedofilię. To dlatego, że więźniowie są zatrudnieni w systemie bez konwojenta – w trakcie pracy pozostają pod opieką danej instytucji, w której są obsadzani.
Kierowani do pracy w chełmskich szkołach i przedszkolach odsiadują wyroki za różne przestępstwa – kradzieże, przywłaszczenia, spowodowanie wypadków drogowych, jazdę w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających, podrabianie pieniędzy. Do tego dochodzą ci „mniejszego kalibru” – dłużnicy alimentacyjni.
Co do zasady skazani są obsadzani na stanowiskach kucharzy, dozorców czy sprzątaczy. Pomagają w pracach porządkowych, bieżących remontach czy przy drobnych naprawach i konserwacji. W placówkach, do których uczęszczają najmłodsi, nie mają bezpośredniego kontaktu z dziećmi – gdy te są na w salach, więźniowie pracują na dworze i odwrotnie.
– Jesteśmy zadowoleni z ich pracy – zapewnia Barbara Foryt, dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 8, do którego niedawno oddelegowano do pomocy konserwatorowi kolejnego osadzonego z chełmskiego więzienia. (pc)

UDOSTĘPNIJ