Skrzyżowanie dla kamikaze

Przewodniczący Mieczysław Biszkont przy niebezpiecznym skrzyżowaniu ul. Tymiankowej i Jana Pawła II

Niebezpieczny wyjazd z ulicy Tymiankowej czeka na sygnalizację świetlną. I jeszcze musi poczekać?…


Skrzyżowanie tej ulicy z ul. Jana Pawła II stało się naprawdę niebezpieczne, gdy w 2009 r. ul. Jana Pawła II połączono z al. Kraśnicką i stała się ona elementem małej obwodnicy miejskiej w kierunkach na Rzeszów i Zamość. Ruch tam jest naprawdę duży.
– Policyjne statystyki pokazują, że skrzyżowanie Tymiankowej z ul. Jana Pawła II należy do najbardziej niebezpiecznych na Czubach. Często dochodzi tu do wypadków. Kierowca muszą wykazać się naprawdę dużym refleksem, jeśli chcą skręcić w lewo. Często czeka ich dłuższy postój pomiędzy dwoma pasami ruchu. Mieszkańcy wielokrotnie skarżyli się na uciążliwość tego wyjazdu. Zwłaszcza niedoświadczeni lub mniej pewni kierowcy wolą pojechać w prawo i nawrócić w stronę centrum dopiero na wysokości Lidla – przyznaje Mieczysław Biszkont, przewodniczący zarządu dzielnicy Czuby Północne.
Na osiedlu Łęgi mieszka około 5,5 tys. osób. Dla większości z nich ulica Tymiankowa to jedyny wyjazd z osiedla. Dodatkowo na terenie osiedla funkcjonują: dwa przedszkola (Przedszkole nr 45 przy Kaczeńcowej i nr 31 przy Tymiankowej), Szkoła Podstawowa nr 46, Zespół Szkół nr 10 i Przychodnia Zdrowia „Famil–Med” przy ulicy Tymiankowej.

Zielona fala niesie kierowców

Kierowcy jadący od ronda Kowcza w stronę alei Kraśnickiej pędzą, często znacznie przekraczając dozwoloną prędkość. (Na tym odcinku ul. Jana Pawła II jedyne światła są dopiero na skrzyżowaniu z ulicą Granitową.)
– Sprawa budowy sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Tymiankowej z ul. Jana Pawła II powróciła na tegorocznym walnym zgromadzeniu Spółdzielni Mieszkaniowej Czuby. To ważny problem, projekt obywatelskiej uchwały ma poparcie spółdzielni – mówi Jacek Kanios, kierownik administracji osiedla „Łęgi” SM „Czuby”.
Mowa o projekcie, pod którym podpisało się 1200 mieszkańców os. Łęgi. Zyskał on poparcie miejskich radnych. Środki na jego wykonanie miały być zabezpieczone w budżecie miasta na 2016 r. Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Społecznicy zgłaszali tę inwestycję również w I edycji Budżetu Obywatelskiego, ale przepadła w głosowaniu. Sprawę hamują koszty: – Przebudowa skrzyżowania wymagałaby wydzielenia dodatkowego pasa do skrętu w lewo, z ul. Jan Pawła II. Szacunkowy koszt inwestycji wynosi około miliona złotych – wyjaśnia Mieczysław Biszkont.
Jacek Kanios przypomina o jeszcze jednym problemie dotyczącym tego skrzyżowania.
– Piesi przechodzą przez ul. Jana Pawła naprawdę z duszą na ramieniu, a na osiedlu mieszka dużo ludzi starszych. Dla nich droga na przystanek MPK, w kierunku centrum miasta, to naprawdę duże wyzwanie – dodaje kierownik Kanios.
Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza poinformował nas jedynie o tym, że miasto nie ma obecnie planów inwestycyjnych dotyczących tego skrzyżowania.
(EM.K.)