Skwer nie do poznania

Przez wiele lat trawnik na rogu ulic Droga Męczenników Majdanka i Krańcowa służył jedynie za wybieg dla psów. Dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczniczki, 99-letniej Janiny Mróz, zakwitł i odżył na nowo.


– Od trzech lat, tj. od chwili zabudowy dużego skweru naprzeciw Targu Bronowice, trawnik funkcjonował jako publiczny „szalet dla psów” – przypomina Zdzisław Mróz, mieszkaniec Lublina. – Dochodziło do wielu konfliktów, szczególnie z seniorami z tego bloku. Powodem było narażenie na pogryzienia przez psy oraz brud z powodu zalegających i niesprzątanych odchodów. Chluby miastu to nie przynosiło.

Stąd inicjatywę w sprawie podjęła mieszkanka osiedla, 99-letnia (!) pani Janina Mróz. Przekonała mieszkańców, by ci poparli pomysł upiększenia miejskiego trawnika o kwiaty i żywopłot. Projekt zyskał uznanie i został wyznaczony do realizacji w 1. edycji Zielonego Budżetu Obywatelskiego. Po ustaleniach z miejską architekt zieleni dokonano nasadzeń róż i żywopłotu.

– Mała rzecz, a cieszy, zwłaszcza liczną u nas społeczność ludzi starszych. Zieleń czyni nasze życie o wiele przyjemniejszym. Posłuży także jako bariera ochronna przed spalinami i hałasem ruchu ulicznego – zaznacza pan Zdzisław.

Mieszkańcy apelują, by dbać o urządzony skrawek zieleni i chronić go przed czworonogami. BCH