Ślisko i niebezpiecznie na drogach

Fatalne warunki na drogach zaowocowały poważnymi kolizjami i utrudnieniami. Kierowcy walczą z oblodzoną jezdnią i skarżą się, że piaskarek nie widać.

Zima nie odpuszcza. Marznące mżawki, gołoledź, miejscami grudy zamarzniętego śniegu. Dla kierowców to nie jest łatwy czas. O ile ulice w miastach są przejezdne i odśnieżone, o tyle stan dróg na terenie powiatu pozostawia niekiedy wiele do życzenia.
W środę (18 stycznia) ok. godz. 7 doszło do zdarzenia w Strupinie Małym. Auto straciło przyczepność i wypadło z drogi na pola. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna i policja. Podobne zdarzenia miały miejsce w wielu innych miejscowościach na terenie powiatu chełmskiego. Tego samego dnia, ok. godz. 14.30, w Pobołowicach (gm. Żmudź) inny samochód zjechał do rowu. W czwartek, w Sielcu (gm. Leśniowice), osobówka przekoziołkowała i zatrzymała się na boku. Z kolei w piątek (20 stycznia) ok. godz. 8 doszło do zdarzenia w Wojciechowie (gm. Siedliszcze). Kierowca Fiata Seicento wpadł w poślizg i wjechał w barierkę. Pasażerka auta została przetransportowana do szpitala.
Kierowcy – przekonani, że administratorzy dróg nie dbają o ich stan – skarżą się na fatalne warunki: – Od ulicy Metalowej w Chełmie, przez Dąbrowskiego nie da się przejechać, tak ślisko.
Zastępca dyrektora Wydziału Infrastruktury w Starostwie Powiatowym w Chełmie, Ireneusz Krasowski, tłumaczy, że zarządca robi wszystko, co w jego mocy. W tym roku (w ramach oszczędności) powiat postawił na odśnieżanie własnymi siłami, nie zlecając zadania firmie zewnętrznej. – Pługopiaskarki jeżdżą i posypują drogę mieszanką piaskowo-solną, ale przy temperaturze minus 6 stopni Celsjusza sól się nie działa – wyjaśnia Krasowski. – W ubiegłym roku zima była o wiele spokojniejsza, w związku z czym sporo mieszanki zaoszczędziliśmy. Teraz jednak, w połowie sezonu, wykorzystaliśmy już całe zapasy wraz z tymi z poprzedniego roku – ponad 2 tysiące ton. Złożyliśmy już zamówienie na nową partię – dodaje.
Mimo wszystko Krasowski zapewnia, że w porównaniu do ubiegłego roku nie odnotowują wzrostu liczby interwencji. A kierowcy mogą zgłaszać każdą, dzwoniąc pod całodobowy numer alarmowy 604 935 802. (pc)