Słupy straszą, ale na wymianę muszą poczekać

Słupy straszą, ale na wymianę muszą poczekać

Epidemia – tak przynajmniej twierdzi MPK – opóźnia wymianę zniszczonych słupów podtrzymujących trakcję trolejbusową, na których widać szerokie pęknięcia, ubytki betonu czy wystające, skorodowane pręty zbrojeniowe.

Jeszcze w zeszłym roku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Lublinie, odpowiadające za stan trakcji trolejbusowej, obiecywało rychłą wymianę kilkunastu słupów będących w najgorszym stanie. Wśród nich znajdowały się te z ul. Głębokiej, ul. Zana, al. Piłsudskiego, Al. Zygmuntowskich czy ul. Gospodarczej. Niestety, do dziś, pomimo sprzyjających warunków atmosferycznych, ekipy MPK wymieniły zaledwie jeden z uszkodzonych słupów. Przyczyn opóźnień jest kilka, ale jako główną z nich spółka wskazuje trwającą epidemię koronawirusa.

– Z uwagi na pandemię koronawirusa (wprowadzenie ograniczeń w systemie pracy, m. in. odległości między pracownikami itp.), prace nie mogły być prowadzone tak, jak pierwotnie zakładaliśmy. W kwietniu ustawiliśmy też dwa słupy na ul. Kunickiego w celu zdjęcia zawieszenia trakcji z kamienic przy ul. Kunickiego 61 i 84 – wyjaśnia Weronika Opasiak, rzecznik prasowy MPK Lublin.

Przedstawicielka lubelskiego MPK zapewnia jednak, że przedsiębiorstwo nie rezygnuje z wymiany słupów będących w złym stanie technicznym i w miarę możliwości zamierza wkrótce kontynuować prace w tym zakresie. – W maju planujemy wymianę słupów trakcyjnych na ul. Gospodarczej, w pierwszej kolejności słupa nr 2226. Zaznaczam jednocześnie, że dalsze prace przy wymianie słupów trakcyjnych będą uzależnione od tego, kiedy i w jakim zakresie ruszą prace na Al. Racławickich, mam tu na myśli demontaż trakcji w ramach zaplanowanej przebudowy ulicy – dodaje Weronika Opasiak. Marek Kościuk