Śmieci w czterech workach

Szkło do worków zielonych, papier do niebieskich, tworzywa sztuczne i metal do żółtych, a odpady biodegradowalne do brązowych.

W lipcu br. zmieniły się zasady segregacji śmieci. Ponieważ umowa miasta z Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej na ich wywóz kończy się w grudniu br., nowe przepisy w Chełmie zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2018 r. Urzędnicy zapowiadają, że do tego czasu w całym mieście zostanie przeprowadzona akcja edukacyjna. O nowych zasadach segregowania odpadów będą też informować podczas zebrań rad osiedli.
Zmieni się przede wszystkim kolorystyka oraz oznakowanie worków na odpady komunalne. Od 1 stycznia śmieci muszą być dzielone na poszczególne frakcje, oznakowane kolorami. Pojemnik lub worek niebieski będzie przeznaczony na papier, do zielonego wrzucimy szkło, do żółtego metale i tworzywa sztuczne, natomiast brązowy zarezerwowano na śmieci biodegradowalne, tyle że do jednego worka trafią resztki jedzenia, a do drugiego trawa, liście i inne odpady zielone. Na obu muszą pojawić się jednak napisy, informujące, jakie śmieci się w nich znajdują. Pozostałe odpady potraktujemy jako frakcję mieszaną i wrzucimy je do pojemników.
Prawdziwa segregacja zacznie się zatem już w domu. Mieszkańcy powinni przygotować swoje domowe kosze na śmieci i umożliwić wygodny podział odpadów na poszczególne kategorie. Może się zdarzyć, że zabraknie im worków właściwego koloru. Co wtedy?
– W takich przypadkach nieczystości należy włożyć do innego worka, ale koniecznie trzeba umieścić na nim napis informujący, jakie odpady się tam znajdują – wyjaśnia Anna Poźniak, kierownik Biura Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Chełmie. – Taką ewentualność dopuszczamy. Już teraz apelujemy do mieszkańców, którzy w deklaracjach zaznaczyli segregację odpadów, by uważnie je oddzielali. Np. zużytych ręczników papierowych czy chusteczek higienicznych nie należy wrzucać do frakcji papierowej, tylko zmieszanej. Z kolei w workach z frakcją biodegradowalną nie może być kości z mięsa.
Jeżeli pracownicy firmy, która odbiera śmieci, zauważą, że zostały one źle posegregowane, wykonają dokumentację fotograficzną, a właściciel posesji będzie musiał dokonać zmiany w tzw. „deklaracji śmieciowej” i uregulować wyższą opłatę za wywóz nieczystości, jak za odpady zmieszane.
Pamiętać należy również o odpadach niebezpiecznych. Zużyte baterie, sprzęt AGD i RTV, przeterminowane leki i odpady budowlane nie mogą trafić do żadnego z wyznaczonych pojemników. Stare urządzenia nadal będzie można zawieźć do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, mieszczącego się przy ul. Bieławin na terenie Zakładu Oczyszczania Miasta.
Jedno jest pewne. Nie zmieni się opłata za wywóz nieczystości. W dalszym ciągu będziemy płacić 11 zł od osoby przy segregacji śmieci i 17 zł za odpady zmieszane. Zachowana zostanie też dotychczasowa ilość worków, jakie dostają mieszkańcy na odpady. – Na każdą posesję przeznaczymy po cztery worki miesięcznie w kolorach: żółtym, niebieskim, zielonym i brązowym – wyjaśnia kierownik Poźniak.
Dobiega końca umowa miasta z MPGK na wywóz odpadów komunalnych. Kilka dni temu urzędnicy ogłosili przetarg na wyłonienie firmy, która przez najbliższe dwa lata lub do wykorzystania przeznaczonej na ten cel kwoty pieniędzy (wartość zamówienia to około 21 mln zł) będzie odbierała śmieci z terenu całego miasta. Na oferty urzędnicy czekają do 21 grudnia br. Firmy, które zgłoszą się, muszą spełniać kilka istotnych warunków, m.in. w ostatnich trzech latach zrealizować chociaż jedną tego typu usługę w ciągu całego roku opiewającą na co najmniej 10 mln zł, posiadać minimum 15 samochodów specjalistycznych przeznaczonych do odbioru odpadów komunalnych i załogę z odpowiednim doświadczeniem oraz kwalifikacjami. (s)