Śmieciowa rewolucja

Mieszkańcy Chełma w dalszym ciągu niewiele wiedzą o nowych zasadach segregacji śmieci, które obowiązują od 1 stycznia br. Ich zdaniem urzędnicy nie zrobili nic, aby odpowiednio wcześniej poinformować chełmian o zmianie sposobu segregacji odpadów.

– Zbaraniałem! – mówi jeden z mieszkańców ul. Ceramicznej. – Nie wiem, jak mam segregować śmieci, bo nikt nic nam nie powiedział. Czytałem na ten temat artykuł tydzień temu w gazecie i dopiero z niego dowiedziałem się, że są jakieś nowe zasady dzielenia śmieci. Ostatni odbiór odpadów był w grudniu i od tamtego czasu segregowałem śmieci tak samo, jak wcześniej, czyli frakcję mokrą wrzucałem do jednego pojemnika, a suchą do drugiego. Zupełnie nie wiedziałem, że teraz papier ma trafić do jednego worka, plastiki do drugiego, a to, co nie nadaje się do obu, trzeba wrzucać do jeszcze innego i takie śmieci traktować jako zmieszane. Wyszło na to, że musiałem wyrzucić wszystkie zebrane odpady i posegregować je według nowych zasad. Rozmawiałem z sąsiadami, oni też o niczym nie wiedzieli – opowiada nasz czytelnik.
Według niego winę za to, że większość mieszkańców nie ma pojęcia o nowych zasadach segregacji śmieci, ponoszą urzędnicy. – Akcja informująca o tym, że są zmiany w sposobie składowania odpadów, powinna mieć miejsce w listopadzie, najpóźniej na początku grudnia. Do dziś nie dostaliśmy żadnych ulotek, a nie każdy ma czas zaglądać do Internetu. Czytałem tłumaczenie urzędników, że umowę na wywóz odpadów rozstrzygnięto w ostatnich dniach grudnia i wcześniej nie można było dostarczyć mieszkańcom worków, ani też rozdać im ulotek. Te wyjaśnienia są śmieszne. Wystarczyło w odpowiednim czasie pomyśleć i chcieć – denerwuje się mieszkaniec Ceramicznej.
Podobnych sygnałów od zdezorientowanych mieszkańców Chełma odebraliśmy jeszcze kilkanaście. Wszyscy narzekali na brak akcji informującej o nowych zasadach segregacji śmieci. – Jeśli coś zmienia się, o takim fakcie należy powiadomić ludzi z wyprzedzeniem, a nie wtedy, gdy nowe zasady weszły już w życie. O tym, jak powinno się segregować odpady, dowiedziałem się dopiero po rozmowie z urzędniczką. Okazało się, że jeśli nie ma zmieszanych śmieci, wszystkie pozostałe pojemniki, a więc z odpadami biodegradowalnymi, makulaturą, tworzywami sztucznymi mieszkańcy domów jednorodzinnych mają wystawić przed posesje jednego dnia. Wcześniej śmieci były wywożone w ciągu dwóch dni, pierwszego frakcja mokra, drugiego – sucha – twierdzi jeden z mieszkańców ul. Wyszyńskiego na osiedlu Działki.
Wiceprezydent Chełma, Józef Górny, tłumaczy, że szeroka akcja edukacyjna, związana z nowymi zasadami segregacji śmieci, była jednym z zadań do realizacji, ujętych w przetargu na wywóz odpadów komunalnych. – Ten pierwszy wywóz śmieci w nowym roku traktujemy jeszcze według starych zasad. Najpóźniej na co najmniej dwa dni przed drugim wywozem wszyscy mieszkańcy dostaną ulotki, jak dokładnie segregować odpady. Przypomnę, że pierwszego dnia odbieramy śmieci zmieszane, a więc takie, które nie pasują do biodegradowalnych, ani frakcji papierowej, czy też tworzyw sztucznych. Drugiego dnia wywozu wystawiamy pozostałe pojemniki i worki z odpadami. Gdy kilka lat temu zaczął funkcjonować nowy system segregacji śmieci, potrzebowaliśmy około roku, by się wszystkiego nauczyć. Myślę, że ze zmianami poradzimy sobie znacznie szybciej – twierdzi J. Górny. (s)