Śmietnik na śmietniku

– To wstyd, żeby coś takiego tu leżało. Jesteśmy niemal w centrum miasta – mówią mieszkańcy Świdnika, wskazując na śmieci, rozrzucone na rogu ul. Skarżyskiego, tuż przy ul. Racławickiej. Pretensji o taki stan rzeczy nie mają do służb komunalnych, ale do sąsiadów, którym nie chce się porządnie segregować śmieci.


Koło od roweru, stary fotel, puszki po farbie, puste paczki po papierosach, stare ubrania i plastikowe butelki – m.in. takie „skarby” na początku minionego tygodnia zalegały przy kontenerach na odpady, ustawionych przy ul. Skarżyskiego, tuż przy ul. Racławickiej.

O taki stan rzeczy mieszkańcy nie obwiniają firmy wywożącej odpady ani miejskich służb komunalnych, ale sąsiadów, którym nie chce się dokładnie segregować śmieci.

– Do kosza mniej niż dwa kroki, ale, jak widać, dla niektórych to za dużo. To szczyt lenistwa. Starego fotela nie da się wrzucić do kontenera, ale przecież butelki czy papier tak. Skoro ktoś już wyniósł te śmieci z domu i był w stanie dotrzeć do kontenerów, równie dobrze mógł je posegregować, a nie tak rzucić. To prawie centrum miasta. Jak to wygląda? – napisała w liście do redakcji pani Anna ze Świdnika.

Do swojego e-maila nasza czytelniczka dołączyła fotografię porozrzucanych śmieci. Trudno nie zgodzić się, że wygląda to mało estetycznie.

– Proszę, opublikujcie zdjęcie, które zrobiłam na początku tygodnia. Niech ci, którzy tak śmiecą, mają powód do wstydu – uważa świdniczanka. (w)