Smród nie zna granic

W Ignatowie czuć fetor – uważają mieszkańcy. Problem w ich imieniu zgłosił na sesji Rady Gminy Kamień jej przewodniczący Zbigniew Czerwonka. Na poniedziałkowym posiedzeniu rady zaprezentowano odpowiedź chełmskiej cementowni w tej sprawie.

Na ostatnim zebraniu rady osiedla „Cementownia” jeden z chełmian dopytywał czy i jakie służby interesują się, czym pali chełmska cementownia. Oburzał się, że inspekcje muszą zapowiadać swoje kontrole w zakładach pracy. Stanisław Mościcki, ówczesny wiceprezydent Chełma, odpowiedział, że tak od kilku lat skonstruowane są przepisy. Poinformował, że sprawa jest poza obszarem oddziaływania miasta Chełm. Przyznał jednak, że „powietrze nie zna granic”. Pytania o działalność chełmskiej cementowni padły też na jednej z ostatnich sesji Rady Gminy Kamień. Zbigniew Czerwonka, przewodniczący Rady Gminy Kamień, zwrócił uwagę, że w Ignatowie czuć fetor. Urzędnicy z gminy Kamień o wyjaśnienia poprosili na piśmie przedstawicieli „Cemexu”. Udzieloną odpowiedź Roman Kandziora, wójt gminy Kamień, odczytał podczas poniedziałkowej sesji Rady Gminy Kamień. W piśmie od „Cemexu” czytamy: „…Czynimy wszelkie starania, aby stosowanie w naszym zakładzie paliw alternatywnych z odpadów nie wpływało na pogorszenie warunków życia naszych sąsiadów ani na pogorszenie warunków pracy naszych pracowników”. Przedstawiciele „Cemexu” piszą, że ich instalacje są hermetyczne i wyposażone w systemy odpylania, a gazy z odpylacza trafiają do spalania w piecu i nie są obecne w powietrzu. Informują, że jedyny kontakt, jaki paliwa mogą mieć z otoczeniem może przytrafić się przy rozładunku, kiedy brama jest otwarta. W pozostałych przypadkach magazyny paliw są zamykane. W piśmie czytamy też, że w styczniu br. piec znajdował się na tzw. postoju remontowym, a podczas remontu wszystkie urządzenia transportujące i dozujące, magazyny i odpylacze poddawane są inspekcji i naprawom. Pracownicy „Cemexu” zapewniają, że po remoncie urządzenia te mają zapewnić maksymalną efektywność pracy a także hermetyczność dla otoczenia. Na koniec pada zdanie: „dokładamy wszelkich starań, by uciążliwości zapachowe z naszych instalacji paliwowych były eliminowane”.
– Mamy nadzieję, że sytuacja się poprawi – mówią mieszkańcy gminy Kamień. (mo)