Socjal nadal w cenie

Jest wiele rodzin, dla których ośrodki pomocy są jedynym źródłem utrzymania. I wcale nie najgorszym. Wśród rodzin żyjących na zasiłkach nie brakuje takich, którym co miesiąc na konto wpływają pokaźne sumy. Nawet 6 tys. zł.

Temat rekordowych zasiłków, które trafiają do rodzin z Chełma i okolicznych gmin, który poruszyliśmy na naszych łamach w ubiegłym roku, wciąż odbija się echem wśród Czytelników. Cały czas docierają do nas głosy, że skala osób, które w naszym regionie żyją z zasiłków, „500+” i wszelkiego rodzaju dodatków socjalnych, jest przytłaczająca.

– Uczciwie pracując od lat nie dorobiliśmy się z mężem takich zarobków, jak moi sąsiedzi. Wychowują czwórkę dzieci. W życiu nie kalali swoich rąk pracą. I ciągle tylko drepczą do MOPR-u z kolejnymi wnioskami. To nie do pomyślenia… – pisze do nas Czytelniczka. I w wiadomości bez skrupułów podaje nazwisko wspominanej rodziny. – To nie jest tak, że uważam, że nic nie robią. W końcu zajmują się tymi dziećmi. Sama mam dwójkę i wiem, że trzeba włożyć mnóstwo pracy w ich wychowalnie. Ale jeśli ktoś decyduje się na stworzenie rodziny wielodzietnej, to powinien mieć za co ją utrzymać, a nie wyciągać łapę po pieniądze podatników. Takie jest moje zdanie.

Pomoc pomocą

Z różnych form wsparcia Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie korzysta blisko 12 tysięcy osób. Kolejne tysiące zgłaszają się po wsparcie do Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej w Krasnymstawie i Włodawie. Wśród nich wielu to ludzie, którzy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, spotkało ich nieszczęście, powinęła się noga. To między innymi samotne matki wychowujące kilkoro dzieci, w tym niepełnosprawne.

– Te kobiety są, niestety, skazane na życie na świadczeniach. Mają dzieci, które bardzo ciężko chorują, a matki muszą być przy nich niemalże 24 godziny na dobę. Takim kobietom powinniśmy przekazywać jak największą pomoc i to nie tylko poprzez zapewnianie środków finansowych, ale także wsparcie specjalistów – mówi Waldemar Kozioł, dyrektor MOPR w Chełmie.

I oczywiście nikt, używając hasła „zasiłkowicze”, nie ma ich na myśli. W oczy kłują ci, którzy z opieki społecznej zrobili sobie patent na życie. Nawet pracownicy ośrodków pomocy nie kryją, że są pewne środowiska, w których życie na zasiłku to standard. I wcale nie dziwią się oburzeniu tych, którzy przez całe życie pracują na swój byt i nie dorobili się takich zarobków, jakie mają co niektórzy „na socjalu”.

– W chwili obecnej największą pomoc otrzymują rodziny wielodzietne, które jednocześnie mogą korzystać ze świadczenia wychowawczego, czyli „500+”, jak i również ze świadczeń z pomocy społecznej – przyznaje Mariusz Antoniak, dyrektor MOPS w Krasnymstawie. – W naszym ośrodku dla rodzin wielodzietnych posiadających trójkę i więcej dzieci wysokość udzielanych świadczeń kształtuje się w przedziale od 500 zł do 800 zł miesięcznie na osobę w rodzinie. Natomiast osoba samotna, nieposiadająca dochodu, może otrzymać z pomocy społecznej maksymalnie 634 zł miesięcznie – wylicza i dodaje, że MOPS w Krasnystawie, podobnie zresztą jak wiele innych ośrodków w kraju, podejmuje wiele działań w celu przywracania osób wykluczonych na rynek pracy.

– Realizujemy np. projekt „Aktywność popłaca” współfinansowany ze środków UE, który ma poprawić dostęp do rynku pracy osiemdziesięciu beneficjentom ośrodka. Współpracujemy w tym celu z urzędem pracy oraz Centrum Integracji Społecznej w Krasnymstawie. Kierujemy osoby do wykonywania prac społecznie użytecznych, finansujemy ścieżkę reintegracji zawodowej, finansujemy szkolenia oraz staże. Narzędziem, które stosujemy w realizacji pracy socjalnej na rzecz osób i rodzin wymagających pomocy jest także tzw. kontrakt socjalny. To pisemna umowa zawarta pomiędzy pracownikiem socjalnym a klientem ubiegającym się o pomoc, która zobowiązuje osoby i rodziny do rozwiązania swoich problemów w pierwszej kolejności z wykorzystaniem własnych sił i możliwości – tłumaczy dyrektor. (mg)

Rekordziści w chełmskim MOPR

Rodzic samotnie wychowujący szóstkę dzieci. Otrzymał w kwietniu: zasiłek rodzinny – 620 zł, dodatek z tytułu wychowania dziecka w rodzinie wielodzietnej – 380 zł, świadczenia z funduszu alimentacyjnego – 2 280 zł i świadczenie wychowawcze – 3 000 zł. Razem: 6 280 zł.

Rodzice z piątką dzieci. W ubiegłym miesiącu „na rękę” z ośrodka pomocy rodzinie dostali: zasiłek rodzinny – 591 zł, dodatek z tytułu wychowywania w rodzinie wielodzietnej – 285 zł, świadczenia z funduszu alimentacyjnego – 1 100 zł, świadczenia wychowawcze – 2 500 zł, świadczenia z pomocy społecznej – 1 548 zł. Razem: 6 024 zł.

Rodzic samotnie wychowujący troje dzieci, w tym niepełnosprawne. Otrzymał: zasiłek rodzinny – 372 zł, dodatek z tytułu samotnego wychowywania dzieci – 546 zł, dodatek z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej – 95 zł, dodatek z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego – 220 zł, zasiłek pielęgnacyjny – 306 zł, świadczenia z funduszu alimentacyjnego – 1 000 zł, świadczenia wychowawcze – 2 000 zł, świadczenia z pomocy społecznej – 272 zł. Razem: 4 811 zł.

Rodzina z pięciorgiem dzieci. Otrzymują: zasiłek rodzinny – 591 zł, dodatek z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej – 285 zł, świadczenia z funduszu alimentacyjnego: 1 400 zł, świadczenia wychowawcze – 2 500 zł. Razem 4 776 zł.

Rekordziści w MOPS we Włodawie

Dwoje rodziców, czworo dzieci. W kwietniu rodzina otrzymała z MOPS we Włodawie: świadczenie wychowawcze – 2 000 zł, zasiłek rodzinny z dodatkami, w tym jednorazowy dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka – 1 599 zł, jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia dziecka – 1 000 zł. Razem: 5 999 zł. Dodatkowo dwoje dzieci z rodziny objęto pomocą w formie obiadów – posiłki wydawane przez szkołę było w całości opłacane przez MOPS.

Rodzina z piątką dzieci, w tym niepełnosprawnym. Otrzymała: świadczenie wychowawcze – 2 500 zł, zasiłek rodzinny z dodatkami – 986 zł, świadczenie rodzicielskie – 1 000 zł, zasiłek pielęgnacyjny – 153 zł, dodatek mieszkaniowy – 224 zł. Razem: 4 863 zł. Rodzina korzysta także z pomocy w formie obiadów w szkole przyznawanych na czworo dzieci.

Rodzina z czwórką dzieci. Otrzymała: świadczenie wychowawcze – 2 000 zł, zasiłek rodzinny z dodatkami – 628 zł, świadczenie z funduszu alimentacyjnego – 750 zł, dodatek mieszkaniowy – 264 zł, zasiłek okresowy – 721 zł. Razem: 4 363 zł. Jedno dziecko z rodziny korzysta z pomocy w formie obiadów wydawanych przez szkołę. Dwójce dzieci przyznano pomoc w formie stypendiów szkolnych (przyznawane jest dla uczniów w trudnej sytuacji materialnej) w okresie od stycznia do czerwca tego roku w wysokości 148,80 zł miesięcznie na ucznia. Pierwsza wypłata, z wyrównaniem, nastąpi w maju.

Rodzina z czwórką dzieci. Otrzymała: świadczenie wychowawcze – 2 000 zł, zasiłek rodzinny wraz z dodatkami – 628 zł, świadczenie rodzicielskie – 1 000 zł, dodatek mieszkaniowy – 410 zł. Razem 4 038 zł.