Spał na drodze. Cud, że żyje

Niewiele brakowało, a w środę na drodze w Żółkiewce doszłoby do tragedii. Na ulicy spał pijany mężczyzna. Na szczęście w porę dostrzegł go jeden z kierowców.

W środę ok. 4.30 przez Żółkiewkę przejeżdżał dostawczy bus, dostarczający pieczywo do jednego ze sklepów. W pewnej chwili prowadzący auto mężczyzna zauważył, że na ulicy ktoś leży. Zatrzymał się i wezwał policję. – Okazało się, że mężczyzna, który spał na drodze jest pijany, został on przekazany pod opiekę żonie – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Na tym sprawa się jednak nie skończy.

Mieszkaniec gminy Żółkiewka odpowie przed sądem za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. Grozi mu wysoki mandat. Jakby nie skończyła się ta sprawa mężczyzna powinien się cieszyć, że w ogóle żyje. Pijany zasnął na poboczu w taki sposób, że jego głowa znajdowała się przy krawędzi ruchliwej drogi łączącej Wysokie z Krasnymstawem. Cud, że nikt po niej nie przejechał. (k)