Spod śniegu wylazły ludzkie kości

Makabryczne odkrycie na krasnostawskich błoniach. Topniejący śnieg ujawnił stertę ziemi i zalegające w niej, najprawdopodobniej ludzkie, szczątki. – By to potwierdzić wysłaliśmy je do Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie – mówi Jakub Litwińczuk z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.

W poniedziałek, 26 marca, mieszkanka Krasnegostawu wybrała się na spacer po krasnostawskich błoniach. Nieopodal Wieprza zauważyła spory nasyp ziemi, którego w tym miejscu jeszcze kilka tygodni temu nie było. Gdy się do niego zbliżyła osłupiała ze zdumienia. Spod topniejącego śniegu wystawały bowiem kości. Przerażona kobieta zadzwoniła na policję, na miejscu pojawił się też prokurator. Już wstępne oględziny wykazały, że ziemia, w której zalegały szczątki jest świeża, ktoś przywiózł ją tu całkiem niedawno.
– Kości porozrzucane były na szerokości ok. 10 metrów – mówi Jakub Litwińczuk z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. – Najprawdopodobniej są to szczątki ludzkie, ale pewności nie mamy, trzeba to dokładnie zbadać – podkreśla.
Kości przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Lublinie. Na razie nie wiadomo do ilu ludzi należały. Mówi się, że mogą pochodzić z czasów II wojny światowej. Skąd jednak wzięły się na błoniach? Krasnystaw obiegła plotka, że zostały wykopane podczas jakiejś inwestycji i podrzucone w okolicach obwodnicy. Do tematu wrócimy. (kg)