Spory przy moście nie zablokowały przebudowy

Przebudowa mostu ma ruszyć lada dzień. Będą utrudnienia w ruchu. Na czas remontu wykonawca przygotuje kładkę dla pieszych, rowerzystów oraz motorowerzystów

Starostwo Powiatowe w Świdniku rozstrzygnęło przetarg na przebudowę mostu na rzece Giełczew w Biskupicach. Inwestycja będzie kosztować około 2,6 mln zł i ma być gotowa do końca roku.


– Zaplanowaliśmy na ten cel 3,65 mln zł, z czego połowa miała pochodzić z subwencji ogólnej budżetu państwa. Cena, którą zaproponował wybrany wykonawca jest o ponad milion złotych niższa – mówi Bartłomiej Pejo, wicestarosta świdnicki.

Pozostałą część kwoty dołożą Starostwo Powiatowe oraz gmina Trawniki. Kwestia tego, w jakim stopniu ten samorząd powinien partycypować w kosztach inwestycji była przedmiotem niejednej dyskusji podczas sesji Rady Powiatu Świdnickiego pomiędzy starostą Łukaszem Reszką, a radnym Dariuszem Kołodziejczykiem, który jest również sekretarzem gminy Trawniki. Zarząd powiatu był zdania, że gmina powinna pokryć połowę brakujących kosztów inwestycji.

– Po przetargu jest to kwota niespełna 640 tys. zł. W tej chwili wójt deklaruje kwotę 500 tys. zł i nasze stanowiska są rozbieżne. Jeżeli nie dojdzie do realizacji tej inwestycji to będziemy tym obarczać gminę Trawniki, że nie zechciała uczestniczyć w 50 proc. wkładu własnego, który był ustalony z obecnym wójtem w styczniu poprzedniego roku – tłumaczył podczas majowej sesji wicestarosta Pejo.

D. Kołodziejczyk miał do tych wyliczeń zastrzeżenia. – Boję się, że powiat może stracić 1,8 mln zł subwencji – mówił Kołodziejczyk. – Most w przetargu „poszedł” za 2,5 mln zł, subwencji jest 1,8 mln zł, więc brakuje 700 tys. Gmina chce dać 500 tys., a powiat na dobrą sprawę z własnej kasy musiałby wyciągnąć tylko 200 tys. zł, bo do połowy przetargu czyli 1,250 mln zł można wykorzystać subwencję na most, a pozostałą kwotę subwencji na inną inwestycję – tłumaczył.

Ostatecznie stanęło na tym, że Trawniki dołożą do inwestycji, tak jak deklarowały 500 tys. zł. Jak mówi wicestarosta Pejo, choć to nie jest 50 proc. kosztów inwestycji, dla dobra sprawy zarząd zgodził się wykonać most na takich zasadach.

Radny Dariusz Kołodziejczyk zaznacza, że w ubiegłej kadencji, kiedy to on był starostą, odnowiono trzy mosty: w Gardzienicach, Mełgwi i Rybczewicach, a gminy nie finansowały tych inwestycji.

– Teraz ta zasada została złamana. Trawniki to pierwsza gmina, który dokłada do przebudowy mostu. Jesteśmy zadowoleni, że inwestycja w Biskupicach w końcu się rozpocznie. Nie ukrywam, że to poniekąd „moje dziecko”, bo dokumentacja była przygotowana jeszcze za poprzedniej kadencji. Nie zdecydowaliśmy się jednak na realizację, bo remontowany był odcinek drogi Biskupice-Trawniki i nie chcieliśmy całkiem utrudnić życia mieszkańcom.

Nie ukrywam, że radni gminy Trawniki kręcili głowami, że muszą dołożyć taką kwotę, bo 500 tys. zł na budżet tak małego samorządu to naprawdę dużo. To kwota sfinansowana z kredytu – mówi D. Kołodziejczyk i dodaje, że budżet gminy Trawniki to ok. 30 mln zł. Znaczną jego część pochłania oświata, czyli utrzymanie aż 6 szkół. Na inwestycje w skali roku, łącznie z funduszem sołeckim, pozostaje około 1 mln zł.

Umowa z firmą DURA z Lublina, która zaproponowała najniższą cenę i wygrała przetarg zostanie, podpisana prawdopodobnie w tym tygodniu. – Chcemy, aby wykonawca jak najszybciej rozpoczął budowę. Zależy nam, aby most był gotowy pod koniec roku, jednak wiele zależy od warunków pogodowych oraz sytuacji epidemiologicznej – dodaje B. Pejo. (w)