Starosta się pospieszył

Samorządowcy nie mogli doczekać się umów z wojewodą lubelskim na inwestycje w ramach Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej. Powiat chełmski zaryzykował ogłaszając i rozstrzygając przetargi na remonty dwóch dróg. Ale dofinansowanie dostanie tylko na jedną. Opublikowana przed świętami ostateczna lista troszkę namieszała.

Chociaż lista rankingowa z gminami i powiatami, które dostaną pieniądze na remonty dróg znana była już 26 listopada minionego roku do dzisiaj wojewoda nie podpisał z samorządami umów na realizację inwestycji.

– Zazwyczaj do końca roku znaliśmy rozstrzygnięcie w tym konkursie i mieliśmy podpisane umowy na realizację, dzięki czemu mogliśmy ogłaszać przetargi – mówią wójtowie z chełmskich gmin. – Teraz nie ma nawet informacji co z umowami, kiedy będą podpisane i czy wojewoda się nie wycofa z konkursu?

A przełom roku to był najlepszy moment na szukanie wykonawców. Zazwyczaj wtedy ceny w przetargach schodzą poniżej wartości kosztorysowej. Przekonał się o tym starosta chełmski Piotr Deniszczuk. Mimo braku umowy z wojewodą powiat zaryzykował i rozstrzygnął przetargi na dwa duże zadania: 9 km z Wierzbicy do Sawina (wartość kosztorysowa ok 7,1 mln zł) i 3,6 km w Karczunku (wartość kosztorysowa 4,6 mln zł). Przy obu drogach mają powstać ścieżki pieszo-rowerowe.

Pierwszy przetarg udało się rozstrzygnąć sporo poniżej wartości kosztorysowej, ale już drugi nieznacznie ją przekroczył. Powiat podpisał już umowy z wykonawcami, którzy lada moment mieli wejść na drogi.

Starosta chyba wyszedł z założenia, że rządowa dotacja, którą przyznaje wojewoda przekazywana jest w formie refundacji połowy kosztów inwestycji, więc i tak samorządy będą rozliczać się po wykonanych pracach. A ze słów rzecznika prasowego wojewody Marka Wieczerzaka wynika, że dużo wcześniej umowy zostaną podpisane. Ale niekoniecznie według listy rankingowej.

– Nieoficjalnie wiemy, że premier zaakceptował listę inwestycji i po weekendzie majowym wojewoda będzie podpisywał umowy – mówił nam w ubiegłą środę M. Wiczerzak. A już w piątek, 19 kwietnia, na stronie urzędu wojewódzkiego rzeczywiście pojawiła się oficjalna informacja potwierdzająca akceptację zadań przez premiera. Jest też lista tych inwestycji, które na pewno dostaną pieniądze.

I różni się od tej, którą publikowano w listopadzie minionego roku. Spośród dwóch wniosków powiatu tylko droga z Wierzbicy do Sawina dostanie dofinansowanie. Droga w Karczunku nie znalazła się nawet na liście rezerwowej. Poza powiatem tylko wniosek gminy Sawin ma pewne finansowanie (664 tys. zł na drogę w Sajczycach). A na przedostatnie miejsce listy rezerwowej trafił wniosek gminy Dorohusk. Na listopadowej liście rankingowej wniosek Dorohuska i Leśniowic, którego teraz nie ma wcale, był nad Sawinem.

– Gminy i powiaty, które są na liście podstawowej do dofinansowania dostały już od nas pisemną informację na ten temat z prośbą o uzupełnienie niektórych danych. W przyszłym tygodniu powinniśmy podpisać wszystkie umowy z samorządami, ale już teraz mogą one organizować przetargi na te inwestycje – mówi Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski.

Do 15 kwietnia samorządy mogły także składać wnioski o dotację z nowego funduszu dróg samorządowych, dzielonego także przez wojewodę. Z tego programu będzie można pozyskać aż 80 proc. dofinansowania do remontów. Powiat stara się o remonty dwóch długi odcinków: od granicy powiatu przez Lipówki – Kanie i Toruń oraz drogę z Sawina do Rudy-Huty oraz łączące się z tym odcinkiem drogi w Bukowie Małej i Bukowie Wielkiej oraz Średnim Łanie. Powiat liczy także, że uda się przykryć asfaltem utwardzoną w ubiegłym roku drogę w Aleksandrówce. A co zrobi z remontem w Karczunku? Do sprawy wrócimy. (bf)