Strumykowa nie ma szczęścia

Po raz kolejny unieważniono przetarg na budowę kawałka ul. Strumykowej – znowu poszło o pieniądze. Chodzi o fragment od ulicy Nałęczowskiej do ulicy Lędzian. W planach jest tam również wykonanie sieci wodociągowej.


Na realizację inwestycji urzędnicy chcieli wydać maksymalnie ok. 450 tysięcy złotych brutto. Dwie oferty, które wpłynęły do Zarządu Dróg i Mostów, znacznie przekraczały tę kwotę, dlatego przetarg został unieważniony. – Oferta z najniższą ceną przewyższa kwotę, którą zamawiający może przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia – czytamy w uzasadnieniu decyzji wydanej przez Wydział Zamówień Publicznych ZDiM. Konsorcjum złożone z Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów oraz spółki Altor z Mińska Mazowieckiego zaproponowało bowiem ok. 610 tysięcy złotych. Z kolei Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Lubartów zażyczyło sobie ok. 680 tysięcy złotych.

To kolejny unieważniony przetarg na budowę fragmentu ul. Strumykowej. Poprzedni został ogłoszony w połowie lutego. Do Zarządu Dróg i Mostów wpłynęła wówczas tylko jedna oferta. Złożyło ją wspomniane konsorcjum z Mińska Mazowieckiego. Zaproponowało prawie 650 tysięcy złotych, czyli więcej, aniżeli za „drugim podejściem”. Miasto zamierzało wydać maksymalnie ok. 450 tysięcy złotych.

W planie, oprócz „budowy fragmentu ul. Strumykowej na odcinku od ul. Lędzian do ul. Nałęczowskiej wraz z odwodnieniem”, jest też „wykonanie sieci wodociągowej między posesją Strumykowa 4 i 8 wraz z przyłączami w pasie drogowym do posesji Strumykowa 2, 4 i 6 oraz przyłączy kanalizacyjnych do posesji Strumykowa 2 i 4”. Roboty miały się skończyć w grudniu tego roku. Nie wiadomo, czy ten termin nie ulegnie zmianie, jeśli miasto ogłosi trzeci przetarg.

Grzegorz Rekiel