Subaru w ogniu. Dowody płoną

Pościg za przemytnikami zakończony eksplozją i pożarem. Nim funkcjonariusze straży granicznej dotarli na miejsce, uciekinierzy podpalili samochód z papierosami. Mieli nadzieję, że dowody pójdą z dymem.

Straż graniczna o sprawie mówić nie chce, odsyłają do komunikatu prasowego, który ma pojawić się w tym tygodniu na ich stronie internetowej. Nieoficjalnie ustaliliśmy jednak, że we wtorek (26 maja) miał miejsce pościg na terenie gminy Dorohusk.

Wieczorem patrolujący granicę funkcjonariusze zauważyli podejrzane subaru. Na ich widok kierowca samochodu osobowego zaczął jednak uciekać. Do szukania zbiega zaangażowano śmigłowiec SG. Pojazd znaleziony został na terenie jednej z posesji w Świerżach, chwilę przed godz. 20:30. W niemal 90 proc. był objęty pożarem. Chwilę wcześniej mieszkańcy wsi usłyszeli ogromny huk towarzyszący eksplozji.

Próbując zatuszować dowody przestępstwa, uciekający przemytnicy podpalili auto wraz z kartonami „lewych” papierosów w środku. Do ugaszenia pożaru i ratowania materiału, który posłuży za dowód w sprawie, straż graniczna ściągnęła strażaków. Oficjalnie jednak nie wiadomo wciąż, czy i kogo zatrzymała do wyjaśnienia sprawy straż graniczna. (pc)