Świadectwa do poprawki

Na świadectwach ósmoklasistów ze Szkoły Podstawowej w Wierzbicy zabrakło jednego przedmiotu. Wypisane dokumenty trafiły do szkół średnich, z których rodzice musieli je wycofywać. Na szczęście przeoczenie zauważono, zanim skończyła się rekrutacja do szkół średnich. Ale zamieszanie napsuło nerwów rodzicom uczniów.

– Pomyłki zdarzają się każdemu, ale dlaczego trafiło akurat na nas? – pytają rodzice z Wierzbicy. – Przez ostatnie tygodnie mieliśmy sporo zamieszania w szkole i wydawało się, że w końcu będzie spokój.

Okazało się, że na świadectwach uczniów z ósmych klas nie wpisano jednego z przedmiotów – przyrody. – Ocena mogła mieć wpływ na wysokość średniej na koniec szkoły, a przecież od średniej uczniowie dostają punkty przy rekrutacji do szkoły średniej – mówią zdenerwowani rodzice i pytają, kto jest winny zamieszania.

Przed tygodniem, gdy tylko pomyłka została wykryta, wychowawcy klas ósmych dzwonili do rodziców uczniów, by ci wycofywali świadectwa ze szkół średnich i odebrali nowe, poprawione.

– Zadziałaliśmy natychmiast, gdy tylko dowiedzieliśmy się o błędzie – mówi Marzanna Jakuta, dyrektor SP w Wierzbicy. – Wychowawcy obdzwonili rodziców. Przeprosili za błąd. Na drugi dzień nowe świadectwa były już wypisane i gotowe do wydania uczniom.

Dyrektor nie chce szukać winnych zamieszania, ale uważa, że to wychowawcy zapomnieli wpisać przyrody, która kończy się w VI klasie. – Błędy zdarzają się każdemu i znam przypadki, że świadectwa poprawiano wszystkim uczniom w szkole – mówi. – Nie będę tutaj nikogo rozliczać ani strofować. To czynnik ludzki, stres, presja czasu, pośpiech. A to są sprawy, które wpływają na każdego.

W podobnym tonie wypowiada się wychowawczyni jednej z ósmych klas i radna gminna Marta Kozak.

– Tak naprawdę nikt nie zawinił, każdy człowiek popełnia błędy, nie jesteśmy pierwsi ani ostatni – mówi M. Kozak.

Nauczycielka mówi, że jeden przedmiot tylko w nieznacznym promilu rzutował na średnią ucznia. Dlaczego nie znalazł się jednak na świadectwie? Zamieszanie powstało troszkę przez reformę oświaty i likwidację gimnazjów. – Inaczej wypełniało się świadectwa po szóstej klasie szkoły podstawowej, inaczej po gimnazjum a teraz inaczej po klasie ósmej – mówi wychowawczyni. – Przyroda kończyła się w klasie szóstej, ale jej kontynuacją była biologia, fizyka, chemia i geografia. Stąd ta pomyłka. Pozostałe przedmioty, które definitywnie zakończyły się na szóstej klasie, takie jak plastyka czy muzyka, na świadectwie się przecież znalazły.

Zdaniem rodziców zabrało komunikacji między dyrekcją a wychowawcami i instruktażu wypełniania dyplomów. Bo chociaż świadectwa fizycznie wypisywali wychowawcy, to nikt z dyrekcji, która także podpisywała dyplomy, pomyłki nie zauważył.

Najważniejsze, że błąd wychwycono przed końcem rekrutacji do szkół średnich. Przez to rodzice mieli jeszcze czas na odebranie poprawionych świadectw i ich wymianę w szkołach. (bf)