Szaleniec biegał w masce

Poważny problem z alkoholem ma 31-latek bez stałego adresu zameldowania, który w czwartek (23 maja) straszył mieszkańców Chełma.

Od rana dyżurny komendy policji otrzymał kilka zgłoszeń od osób, które były świadkami dziwnego i, delikatnie mówiąc, niepokojącego zachowania mężczyzny. W masce przeciwgazowej na twarzy i stroju militarnym (przypominającym nawet odzież przeciwchemiczną) szaleniec biegał środkiem jezdni przed jadącym samochodem (obok pl. Gdańskiego), następnie przeskoczył przez barierki i podbiegł do idących kobiet, krzycząc i strasząc je. Podobny popis dał przechodniom na ul. Młodowskiej, Podwalnej, Szkolnej i Lubelskiej. Nie na żarty miał też wystraszyć pasażerki Chełmskich Linii Autobusowych.

Około godz. 21, patrol zatrzymał zamaskowanego jegomościa i przekazał pod opiekę załodze pogotowia. Ci przetransportowali go do szpitala, ale ponieważ mężczyzna był po prostu pijany w sztok, trafił do izby wytrzeźwień. Następnego dnia znów wyszedł na ulice miasta, napił się i straszył ludzi w centrum miasta. Policjanci zatrzymali go, wsadzili do radiowozu i zabrali do komendy, by wytrzeźwiał (tym razem dokładnie) na „dołku”. (pc)