Szansa na gaz

Polska Spółka Gazownictwa podpisała niemal ćwierć tysiąca listów intencyjnych w sprawie gazyfikacji gmin. Niestety. na listach brakuje naszych samorządów, które od lat… zabiegają o gaz.

Polska Spółka Gazownictwa chwali się podpisywaniem kolejnych listów intencyjnych z lokalnymi samorządami w sprawie gazyfikacji. Zachęca do współpracy, pokazując, że realizuje rządowy program zrównoważonego rozwoju, którego głównym celem jest likwidacja barier cywilizacyjnych. Nikogo nie trzeba przekonywać, jakie znaczenie dla rozwoju miejscowości może mieć linia gazu. Obok linii energetycznej, wodociągów czy kanalizacji i dróg to jeden z najważniejszych elementów kuszących potencjalnych inwestorów. Przy okazji budowy sieci gazowej w gminie zyskać mogą mieszkańcy, którzy chętnie podłączają swoje domy do sieci. Czyżby wójtowie gmin o tym nie wiedzieli? Z informacji, jakie uzyskaliśmy z PSG, wynika, że wśród tych ćwierć tysiąca samorządów, które już podpisały listy intencyjne, nie ma ani jednej gminy z powiatu chełmskiego. W lutym listę podpisała gmina Żółkiewka w powiecie krasnostawskim a w marcu dwie włodawskie gminy: Wola Uhruska i Hańsk. To dziwne, bo część chełmskich samorządów do dawna stara się o budowę na ich terenie sieci gazowej.
– Już kilka lat temu pojawiła się szansa na gaz w naszej gminie, prowadziliśmy rozmowy z zakładem gazowniczym a nawet przedkładaliśmy deklaracje lokalnych firm i naszych instytucji, które chętnie podłączyłyby się do sieci – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza.
Deklaracje działających w Siedliszczu firm, m.in. Mosso czy Medica Poland, a także gminnych szkół i podległych placówek i wielu mieszkańców, wyglądały zdaniem gazowników bardzo obiecująco. Tyle że do budowy nitki nie doszło. Gaz podciągnięty został do trzech Rejowców i skończył się na Pawłowie. – Na panewce spaliły też plany podłączenia naszej gminy od strony Lublina, bo nitka gazu chyba kończy się w Trawnikach – mówi H. Zonik.
Poza Rejowcami gaz mają też gminy Chełm i Kamień. Nitka podciągnięta została też do gminy Ruda-Huta, ale nie została rozprowadzona po gminie. Gaz przebiega też częściowo przez gminę Dorohusk i obrzeżami gminy Sawin, ale tylko pod ziemią.
– Przed nikim nie zamykamy drzwi, każda gmina może podpisać z nami list intencyjny. Wystarczy, że wójt zwróci się od oddziału naszej spółki – informuje biuro prasowe PSG. – To dla nas cenna informacja, która gmina jest zainteresowana budową sieci gazowej. Podstawą jest oczywiście przeprowadzenie analizy ekonomicznej, na podstawie której można podjąć decyzję o inwestycji. Ta uzależniona jest od odpowiedniej liczby odbiorców gazu.
PSG twierdzi, że przeszkodą w inwestycji nie jest, jak kiedyś, odległość o najbliższej nitki gazu. Spółka stosuje nowatorską metodę gazyfikacji przy wykorzystaniu stacji regazyfikacji skroplonego gazu LNG.
– Dzięki stałym dostawom skroplonego gazu z gazoportu w Świnoujściu tzw. gazyfikacja wyspowa jest dla wielu gmin szansą na szybkie zyskanie dostępu do bezpiecznego i ekologicznego paliwa, jakim jest gaz ziemny. To także ogromny wpływ na rozwój gospodarczy oraz aktywizację lokalnych rynków pracy. Dostęp do gazu przyciąga nowe inwestycje, a te z kolei wiążą się ze wzrostem zatrudnienia – czytamy na stronie internetowej spółki. (bf)