Szczęście sprzyjało Pszczółkom

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin pokonały w sobotę przed własną publicznością Ślęzę Wrocław 61:56. Dzięki szóstej wygranej w sezonie akademiczki przeskoczyły w tabeli Energa Basket Ligi zespół z Wrocławia, awansując na czwarte miejsce.


O ile pierwsza kwarta była wyrównana, o tyle na początku drugiej wrocławianki szybko odskoczyły gospodyniom. Po 16. minutach Pszczółki przegrywały już 20:29.

– Gra się zupełnie nie kleiła. Nie mogliśmy sobie poradzić z agresywną obroną Ślęzy – tłumaczył na pomeczowej konferencji postawę swojego zespołu trener Krzysztof Szewczyk. Pszczółki zdołały jednak wrócić do gry i głównie dzięki Jovanie Popović, najskuteczniejszej zawodniczce sobotniego meczu w lubelskiej ekipie, zniwelowały straty jeszcze przed przerwą zaledwie do dwóch punktów (29:31).

Na początku trzeciej kwarty do remisu doprowadziła Briana Day (31:31). Po trójce Adamowicz i kolejnych dwóch punktach Amerykanki Pszczółkom udało się nawet odskoczyć na cztery punkty (40:36). Wrocławianki nie rezygnowały jednak z walki i przed ostatnią częścią miejscowe prowadziły zaledwie jednym punktem (45:44).

W czwartej odsłonie od początku trwała wymiana punkt za punkt. Trzy celne z rzędu rzuty gospodyń pozwoliły im w 35. minucie objąć pięciopunktowe prowadzenie (55:50), którego nie oddały już do końca.

– To nie było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Mieliśmy problem z prostymi lay-upami, rzutami wolnymi. Ale mecze jak te, trzeba wygrywać. Z tego się cieszymy. Myślę, że oba zespoły mogły dzisiaj wygrać. Szczęście było po naszej stronie – podsumował mecz trener Krzysztof Szewczyk.

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin – Ślęza Wrocław 61:56 (16:18, 13:13, 16:13, 16:12)

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS: Popovic 18 (1×3), Day 15 (10 zb.), Peterson 11 (1×3), Adamowicz 9 (2×3), Labuckienė 4 oraz Degbeon 4, Sklepowicz, Szott-Hejmej.
Ślęza: Jovanovic 18 (3×3), Burdick 10 (1×3), Pocek 9 (1×3), Owczarzak 8, Glomazic 6 (1×3) oraz Dobrowolska 5 (1×3), Marciniak, Dominika, Szajtauer.