Szklanka na drogach powiatu

– Miasto mogło zadbać o śliskie ulice, a powiat nie. Chyba pora na nowego dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych – denerwuje się jeden z kierowców z Krasnegostawu.

Mieszkaniec Krasnegostawu skontaktował się z nami na początku ubiegłego tygodnia. – Od kilku dni mamy siarczyste mrozy i co za tym idzie na ulicach pojawiła się warstwa lodu. O ile miasto szybko sobie z tym problemem poradziło, o tyle powiat zawiódł na całej linii – opowiadał mężczyzna. Według naszego Czytelnika drogi miejskie szybko zostały odśnieżone i posypane solą, która sprawiła, że lód puścił. – Z ciekawości przejechałem kilka razy po mieście. Na drogach osiedlowych, miejskich spokojnie można było jechać, a na drogach powiatowych, np. ul. Granicznej, Kościuszki czy Okrzei, był dramat! Momentami prawdziwe lodowisko, nawet prędkość 30 km/h była niebezpieczna – relacjonował. Mężczyzna jeden z powodów zaniedbania przez powiatu ulic w mieście widzi w postawie dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych Piotra Banacha. – Rozmawiałem z innymi kierowcami i wszyscy mamy wrażenie, że dyrektor nie bardzo wie, co dzieje się w Krasnymstawie. Bardziej interesują go drogi w rodzinnej gminie Siennica Różana. Może pora na dyrektora z Krasnegostawu? – zastanawia się nasz rozmówca. W połowie tygodnia sytuacja na drogach powiatowych w mieście nieco się poprawiła. (ik)