Szkoły otworzyły się na małych uchodźców

Prawie 100 w Chełmie, 39 w gminie Chełm, 30 w gminie Sawin, po kilka, kilkanaście w innych samorządach chełmskiego powiatu – nasze szkoły otworzyły się na uczniów z Ukrainy, uciekających przed wojną. Niektórzy mają obawy czy ich przyjęcie nie będzie miało negatywnego wpływu na naukę polskich uczniów. – Zapewniam, że tak się nie dzieje. Lekcje dzieci z Chełma odbywają się tak, jak dotychczas – podkreśla Bożena Goszczyńska, dyrektor SP nr 7 w Chełmie, która przyjęła najwięcej dzieci z Ukrainy.

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę Chełm zalała fala uchodźców. Większość Ukraińców zostaje w mieście na chwilę, by odpocząć, posilić się, wyspać. Potem jadą dalej. Sporo matek z dziećmi decyduje się jednak zostać. Widać to po statystykach, jakie w piątek, 11 marca, udostępniło miasto Chełm. Okazuje się, że wówczas do chełmskich szkół zapisano ponad sto dzieci z Ukrainy.

– Jednak sytuacja jest na tyle dynamiczna, że zmienia się z dnia na dzień – podkreślał Damian Zieliński z urzędu miasta. – Jedni rodzice zostają i zapisują swoje dzieci do szkół i przedszkoli, inni zaś je wypisują, ponieważ jadą dalej. Dotychczas najwięcej uczniów przyjęła Szkoła Podstawowa nr 1, jest to około 30 osób – mówił.

W weekend, 12-13 marca, miasto Chełm w porozumieniu z ministerstwem edukacji i nauki podjęło decyzję, by rozsiane po kilkunastu szkołach dzieci z Ukrainy przenieść w jedno miejsce. Wytypowano SP nr 7 im. Generała Władysława Sikorskiego.

– Mamy doskonałą bazę, by przyjąć wszystkie te dzieci – zapewnia Bożena Goszczyńska, dyrektor SP nr 7. – Na spotkaniu przedstawicieli miasta, ministerstwa i szkół ustalono, że dla dobra dzieci z Ukrainy, które przebywają w Chełmie, najlepiej by było, aby trafiły one do jednej szkoły, by były ze sobą razem, by miały kontakt ze swoimi rówieśnikami. One przeszły traumę i nie może być tak, że od razu wrzuca się je w nieznane im środowisko, do klas, w których są tylko, lub w większości, polskie dzieci – dodaje.

W efekcie w „Siódemce”, według danych z połowy ubiegłego tygodnia, w SP nr 7 w Chełmie stworzono pięć oddziałów przygotowawczych dla 88 uczniów z Ukrainy. Jak informuje Jolanta Misiak, dyrektor wydziału pragmatyki zawodowej i analiz Kuratorium Oświaty w Lublinie, do oddziału dla uczniów klasy I i II trafiło 16 małych Ukraińców, do oddziału dla klas II i III – 17, do oddziału dla klas IV i V – 18, do oddziału dla klas V i VI – 17, a do oddziału dla klas VII i VIII – 20.

Pojawiły się obawy, czy tak duża liczba uczniów z Ukrainy, w większości nie znających przecież języka polskiego, nie zdestabilizuje edukacji polskich dzieci. Mieliśmy sygnały z SP nr 7, że niektórzy nauczyciele nie pojawiają się na swoich lekcjach, że organizowane są zastępstwa. – Pewnie ci nauczyciele w tym czasie zajmują się dziećmi z Ukrainy – powiedział nam jeden z rodziców ucznia z Siódemki. – Rozumiem pomaganie, jest ono bardzo potrzebne, bo ci ludzie przeżywają dramat wojny, ale nie może się to odbywać kosztem nauki naszych dzieci – dodaje.

Bożena Goszczyńska zapewnia, że brak nauczyciela na lekcji nie ma związku z sytuacją związaną z uchodźcami. – Wszystko zostało zorganizowane tak, by nauczyciel prowadzący zajęcia w oddziale przygotowawczym dla dzieci z Ukrainy nie miał w tym czasie lekcji w swojej klasie. Brak danego nauczyciela, zastępstwa na lekcjach, zawsze są wynikiem choroby danego pedagoga – komentuje.

Sygnały o nieprawidłowościach czy zaniedbaniach w edukacji polskich dzieci nie dotarły do kuratorium oświaty.

– Od początku wojny na Ukrainie regularnie spotykamy się z dyrektorami szkół i organami prowadzącymi, na których omawiane są rozwiązania dotyczące przyjmowania uczniów z Ukrainy do szkół i sposobu organizacji ich kształcenia – mówi Jolanta Mysiak. – Zainteresowane edukacją dzieci z Ukrainy są przyjmowane do przedszkoli i szkół podstawowych ogólnodostępnych w pobliżu miejsca zamieszkania, w przypadku szkół ponadpodstawowych – do szkoły umożliwiającej naukę zgodnie z rozpoczętym profilem kształcenia. O przyjęciu dziecka decyduje dyrektor, a jeśli w szkole rejonowej nie ma miejsca, organ prowadzący może wskazać inną lokalizację. W samej szkole możliwości organizacji nauki jest wiele. Uczniowie znający język polski mogą być dołączani do już funkcjonujących klas. W zależności od poziomu znajomości języka organizuje się dla nich dodatkowe godziny nauczania polskiego, maksymalnie w wymiarze 6 godzin tygodniowo – dodaje.

Bożena Goszczyńska, dyrektor SP nr 7 w Chełmie, podkreśla, że z dnia na dzień, dzieci z Ukrainy czują się w Chełmie coraz lepiej. – Wiele z nich zawiązało już nowe przyjaźnie, także z dziećmi z Chełma. Widzę, że próbują ze sobą rozmawiać, nawet po angielsku. To jest bardzo budujące – komentuje.

Siódemka zatrudniła już asystenta nauczyciela znającego język ukraiński. Jako wolontariuszki w szkole pojawiają się też mamy dzieci z Ukrainy znające język polski. – Pomagają w kontaktach dziecko-nauczyciel. Mówią, że Polska bardzo im pomogła i teraz, w ten sposób, chcą się odwdzięczyć – zauważa Goszczyńska.

Sporo dzieci uchodźców z Ukrainy trafiło już do szkół w gminie Chełm. – Mamy zapisanych 39 dzieci w szkołach na terenie naszej gminy. Jest to proces dynamiczny, przewidujemy, że liczba uczniów może się zwiększyć – mówi Jolanta Krop, dyrektor Biura Obsługi Szkół gminy Chełm. – Decyzję o przyjęciu dziecka do szkoły podejmuje dyrektor placówki. Aktualnie uczniowie są przyjmowani zgodnie z planem sieci szkół i granic obwodów publicznych szkół podstawowych prowadzonych przez gminę Chełm. Dzieci zapisywane są do poszczególnych klas – dodaje.

W gminie Chełm dzieci z Ukrainy mają bezpośredni kontakt z uczniami polskimi, co ułatwia im nabywanie umiejętności posługiwania się językiem polskim. – W każdej szkole, do której przyjęto uczniów z Ukrainy, zorganizowano dodatkowe godziny z języka polskiego. Po rozpatrzeniu potrzeb tych dzieci i w razie konieczności przydzielać będziemy dodatkowe zajęcia wyrównawcze z poszczególnych przedmiotów – podkreśla Jolanta Krop i zapewnia, że edukacja dzieci z Ukrainy nie odbywa się kosztem nauki polskich dzieci, bo w szkołach gminy Chełm większość przyjętych uczniów za wschodniej granicy porozumiewa się w języku polskim. – Posiadamy mniej liczne klasy i bardzo doświadczoną kadrę pedagogiczną, która potrafi zapewnić prawidłowy proces edukacji – przekonuje.

Do przedszkola i szkół z terenu gminy Sawin trafiło 30 małych uchodźców.

– Obecnie jest jeszcze rotacja i trudno określić, ile dzieci pozostanie na dłużej w naszych placówkach oświatowych – mówi Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin. – Dzieci zapisywane są na wniosek rodzica lub opiekuna prawnego. O przyjęciu decyduje dyrektor w porozumieniu z gminą – dodaje. Wójt przyznaje, że dyrektorzy szkół zgłaszali problemy z komunikacją z ukraińskimi dziećmi, ale zapewnia, że ich nauka nie przeszkadza w edukacji uczniów z gminy Sawin. Gmina planuje utworzenie oddziału przygotowawczego dla dzieci z Ukrainy, ale czeka aż ustabilizuje się ich liczba.

Do SP w Rejowcu Fabrycznym zgłosiło się tylko dwoje dzieci uchodźców.

– Zostały zapisane do klasy drugiej i siódmej. Pozyskaliśmy informację, że w przyszłym tygodniu zgłosi się jeszcze dwoje dzieci uchodźców. Decyzję o zapisaniu uczniów do szkoły podjął dyrektor po rozmowie z rodzicem oraz uczniami w wyniku, której oceniono poziom przygotowania uczniów do nauki w szkole i na tej podstawie zakwalifikowano do danego poziomu edukacyjnego. Uczniowie, których zapisujemy posługują się językiem polskim – informuje Robert Szokaluk, sekretarz miasta Rejowiec Fabryczny.

Jeśli do szkoły w Rejowcu Fabrycznym zgłoszą się dzieci nieposługujące się językiem polskim, to miasto być może zdecyduje się na utworzenie oddziału przygotowawczego. – Samorząd miasta monitoruje sytuację i decyzje są podejmowane na bieżąco. Obecnie dla osób chętnych przebywających w Rejowcu Fabrycznym zorganizowano naukę języka polskiego – dodaje Szokaluk.

Do szkół w gminie Rejowiec Fabryczny zgłoszono czworo dzieci z Ukrainy. – Dwoje dzieci uczy się w SP w Lisznie w klasie drugiej, jedno uczęszcza do punktu przedszkolnego przy SP w Lisznie, a kolejne dziecko zapisano do Niepublicznej SP w Kaniem – mówi Andrzej Kosz, sekretarz gminy Rejowiec Fabryczny. (kg)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here